“Proszę zdjąć perukę.” – powiedział celnik na lotnisku w New Delhi, a ja poczułem, jak serce podchodzi mi do gardła. Pod nią, przyklejony do mojej łysej głowy, leżał woreczek ze stopionym złotem…

"Proszę zdjąć perukę." – powiedział celnik na lotnisku w New Delhi, a ja poczułem, jak serce podchodzi mi do gardła. Pod nią, przyklejony do mojej łysej głowy, leżał woreczek ze stopionym złotem...

Celnicy na międzynarodowym lotnisku Indira Gandhi w New Delhi musieli przecierać oczy ze zdumienia. W 2022 roku zatrzymali mężczyznę, który próbował przemycić stopione złoto warte około 37 tysięcy dolarów. Sprytnie ukrył je w małym woreczku… pod peruką.

Thumbnail

Do tego w jego ciele znajdowały się dwie kapsułki wypełnione złotem. Nagranie opublikowane przez służby celne pokazuje moment, w którym zdejmują mu perukę, odsłaniając woreczek na łysej głowie. Mężczyzna z indyjskim paszportem przyleciał z Abu Zabi i został zatrzymany zaraz po wyjściu z samolotu. Sama podróż ze złotem nie jest nielegalna, ale każdy musi zadeklarować jego ilość i zapłacić podatki.

Można sobie tylko wyobrazić, jaki stres musiał przeżywać przez cały lot, by na końcu i tak zostać złapanym. W lutym 2023 roku specjaliści od rolnictwa z amerykańskiego urzędu celnego dokonali zaskakującego odkrycia na lotnisku w Detroit. Podczas kontroli nieodebranego bagażu międzynarodowego rutynowe skanowanie rentgenowskie ujawniło obiekt w kształcie czaszki. Dalsze dochodzenie potwierdziło, że to czaszka młodego delfina.

Import i eksport dzikich zwierząt oraz produktów z nich pochodzących jest ściśle regulowany. Chodzi o ptaki, ssaki, gady, ryby, a także ich części, takie jak skóry, kości, pióra czy jaja. Czaszka delfina została przekazana odpowiednim służbom do dalszego zbadania. Rok wcześniej, w lutym 2020 roku, ochrona lotniska w Delhi znalazła około 4,5 miliona rupii w obcej walucie.

Pieniądze były sprytnie ukryte w orzeszkach ziemnych, ciasteczkach i w baraninie. Odzyskano banknoty w różnych walutach, między innymi rialach saudyjskich, katarskich, dinarach kuwejckich, rialach omańskich i euro. Pieniądze należały do pasażera o imieniu Murat Alam, który leciał do Dubaju na podstawie wizy turystycznej. Przed zatrzymaniem odbył wiele międzynarodowych podróży.

Na nagraniach widać funkcjonariuszy rozbijających orzeszki i ostrożnie wyciągających ciasno zwinięte banknoty. Nawet kości w baraninie okazały się cylindrycznymi pojemnikami na gotówkę. Murat twierdził, że przewoził paczki z jedzeniem w imieniu swojego pracodawcy. Na lotnisku w Berlinie 69-letni mężczyzna został zatrzymany z pudełkiem pączków.

Zamiast słodyczy w środku były trzy żywe marokańskie żółwie. Wrócił właśnie z Kairu, gdzie nielegalnie pozyskał zwierzęta. Początkowo twierdził, że to czekoladki w kształcie żółwi, ale kłamstwo szybko wyszło na jaw. Żółwie marokańskie są chronione międzynarodowymi konwencjami.

Zostały skonfiskowane i przekazane weterynarzowi. Na szczęście przetrwały swoją przygodę w pudełku po pączkach. Przemytnicy często stosują niebezpieczne metody transportu zwierząt, a nielegalny handel stanowi poważne zagrożenie dla wielu gatunków. W 2023 roku w Teksasie skonfiskowano z bagażu pasażera broń podobną do bazuki.

Była na tyle potężna, że mogła zniszczyć czołg wojskowy. Podróżny nie zgłosił jej władzom, co jest wymagane. Funkcjonariusze TSA odkryli 84-milimetrową broń przeciwpancerną. Choć w Teksasie jest legalna, wymaga dokładnego sprawdzenia przeszłości.

Broń palną można przewozić w bagażu rejestrowanym, ale trzeba ją zadeklarować przy odprawie. Musi być rozładowana i bezpiecznie zapakowana w twardy futerał. Ten typ broni wymaga zazwyczaj dwóch osób do obsługi – jednej do celowania, drugiej do ładowania. Załoga techniczna Jet Airways w Kalkucie podczas rutynowej kontroli samolotu znalazła w łazience dwie torby.

Początkowo myśleli, że pasażer je zostawił. W środku było jednak 24 kilogramy sztabek złota. Samolot leciał z Bombaju do Bangkoku, a potem wrócił na noc do Kalkuty. Nikt nie zgłosił się po sztabki, co tylko zwiększyło podejrzenia, że zostały skradzione.

Indie od lat zmagają się z przemytem złota – władze szacują, że każdego roku do kraju trafia w ten sposób około 200 ton tego kruszcu. W październiku 2011 roku szwajcarscy celnicy aresztowali na lotnisku w Zurychu mężczyznę przewożącego sześć pudełek z setkami zagrożonych pająków. W środku znajdowało się 261 ptaszników, każdy zawinięty w małą plastikową torebkę. To gatunek nie tylko zagrożony, ale też jadowity dla ludzi.

Mężczyzna pochodził z Dominikany i chciał przekazać pająki szwajcarskiemu handlarzowi. Na czarnym rynku mógł za nie dostać około 12 tysięcy dolarów. W domu handlarza znaleziono jeszcze więcej egzotycznych gatunków – 665 tarantul i 72 drapieżne stonogi. Pająki trafiły do weterynarza, gdzie je sprawdzono i wypuszczono.

Na lotnisku w Anglii skonfiskowano naprawdę dziwne przedmioty. Gigantyczną dynię ważącą około 27 kilogramów, mierzącą ponad metr długości. Do tego 80 kilogramów ryb, 94 tysiące papierosów z przemytu i 600 kilogramów liści betelu, które mogły być używane do żucia lub palenia. Pudełka z liśćmi były źle oznakowane w desperackiej próbie przejścia przez kontrolę.

Co stało się z dynią – nie wiadomo. Pewnemu Malezyjczykowi prawie udało się przejść przez odprawę z walizkami wypełnionymi 95 żywymi boa dusicielami. Ale jedna z walizek była tak pełna, że otworzyła się na lotnisku w Kuala Lumpur. Do tego mężczyzna miał rzadką żmiję rogatonosą i żółwia matamata.

Te dwa zwierzęta mogły być sprzedane na czarnym rynku za duże pieniądze. To nie był pierwszy raz, kiedy mężczyzna został przyłapany na przemycie egzotycznych zwierząt. W 1998 roku aresztowano go w Meksyku, a w 2001 dostał sześć lat więzienia po tym, jak złapano go z 300 gadami z Afryki. Tym razem musiał zapłacić 60 tysięcy dolarów grzywny i dostał sześć miesięcy pozbawienia wolności.

Inny mężczyzna postanowił nie przemycać zwierząt ani przedmiotów, tylko samego siebie. Zwinął się w walizce na lotnisku w Limie w Peru. Poprosił przyjaciela, żeby wywiózł go tak z kraju. Zaczął jednak zachowywać się nerwowo, co wzbudziło podejrzenia ochrony.

Jeszcze bardziej zaniepokoił się pies tropiący, który wyłapał zapach. Przyjaciel próbował zaprzeczać, ale gdy otworzono walizkę, było już za późno. Japończyk został aresztowany na lotnisku w Perth po próbie lotu do Japonii z 13 żywymi jaszczurkami bobtail ukrytymi w bagażu. Skan rentgenowski wykrył podejrzany pakunek.

Celnicy znaleźli siedem dorosłych jaszczurek i sześć małych, schowanych w bawełnianych torbach w dziecięcej walizce. Zachodnioaustralijskie bobtaile mogą osiągać na czarnym rynku cenę do 10 tysięcy dolarów za sztukę. Przejęte jaszczurki były w złym stanie. Mężczyzna został oskarżony, a maksymalna kara za przemyt dzikich zwierząt w Australii to 10 lat więzienia i grzywna w wysokości 180 tysięcy dolarów.

Szkolenie stewardów i stewardes jest bardzo trudne. Według Delta Airlines tylko 1 procent ze 150 tysięcy osób przechodzi testy. Kandydaci muszą przejść przez kilka rozmów wideo i odpowiedzieć na wiele pytań. Ci, którzy się dostaną, muszą ukończyć ośmiotygodniowe szkolenie.

Instruktorzy sprawdzają wygląd kandydatów od włosów po buty. Potem uczą się pierwszej pomocy, a nawet pływania na wypadek awaryjnego lądowania na wodzie. Mężczyzna z Williamsburga w Wirginii został zatrzymany po tym, jak ochrona odkryła obosieczny nóż sprytnie ukryty w jego laptopie. Do zdarzenia doszło w listopadzie 2022 roku na lotnisku w Richmond.

Funkcjonariusz zauważył ostry przedmiot podczas skanowania. Wstępne przeszukanie torby nic nie dało, ale drugie skanowanie wykazało, że nóż był ukryty w obudowie laptopa. Funkcjonariusze zdemontowali komputer i znaleźli nóż. Podróżny najpierw twierdził, że nie miał pojęcia o nożu, ale potem przyznał, że należy do niego.

58-letni Wietnamczyk został zatrzymany na lotnisku w Moskwie po kontroli bagażu. W jego torbie znaleziono pięć małych lemurów i pięć małych małpek w wiklinowych koszach. Zwierzęta były poddawane ogromnemu stresowi. Na ich twarzach widać było strach i dezorientację.

Celnik próbował nakarmić małpkę jabłkiem, ale zwierzęta były zbyt zestresowane, żeby jeść. Miały zrobione dziury do oddychania, ale nie dostały jedzenia ani wody. Wietnamczyk został przesłuchany i prawdopodobnie czeka go długi wyrok. W czerwcu 2022 roku na lotnisku w Charlotte w Karolinie Północnej znaleziono ponad 10 kilogramów kontrabandy w elektrycznym wózku inwalidzkim.

22-letni Aleksander Lopez Morel z Dominikany korzystał z wózka, gdy podeszły do niego władze. W poduszkach siedzeń znaleziono paczki. To były nielegalne narkotyki o wartości około 378 tysięcy dolarów. Mężczyzna został aresztowany i oskarżony.

Przemytnicy czasami połykają małe paczki z płynnymi substancjami, by dyskretnie przewieźć narkotyki. Samoloty mają zazwyczaj dwa silniki. W bardzo rzadkich przypadkach oba zawodzą w trakcie lotu. Tak stało się podczas lotu Air Canada 23 lipca 1983 roku.

Skończyło się paliwo, a oba silniki zawiodły. Problem był spowodowany prostym błędem w obliczeniach – do pomiaru paliwa użyto funtów zamiast kilogramów, więc samolot miał o połowę mniej paliwa niż potrzebował. Pilotom nie pozostało nic innego, jak wykorzystać siłę nośną i szybować. Na szczęście kapitan był doświadczonym pilotem szybowcowym i udało mu się bezpiecznie wylądować.

Mężczyzna z Rhode Island został aresztowany w 2023 roku po tym, jak agenci TSA odkryli części półautomatycznej broni palnej ukryte w dwóch słoikach masła orzechowego. Bagaż uruchomił alarm na skanerze rentgenowskim na lotnisku JFK. Po bliższym przyjrzeniu się znaleziono części broni owinięte w plastik i upchnięte w kremowym maśle. Policja skonfiskowała części i aresztowała mężczyznę.

Próba przewiezienia niezgłoszonej broni może skutkować grzywną do 15 tysięcy dolarów. Załoga samolotu ma swój tajny język. Samolot nazywają „bird”, a pasażerów „pax”, toaletę „blue room”, kuchnię „galley”. „All clear” oznacza dla nich, że mogą już skorzystać z toalety.

Stewardesa lecąca jako pasażer do pracy na innym lotnisku to „deadhead”. Te terminy pozwalają komunikować się krótko i skutecznie, pozostając niezrozumiałymi dla innych. W 2022 roku sprytny kot próbował wślizgnąć się na pokład samolotu przed Świętem Dziękczynienia. Został odkryty przez agentów TSA na lotnisku JFK, gdy funkcjonariusz zauważył rude futro wystające z zamka błyskawicznego walizki.

Podróżny nie wiedział, że w bagażu jest kot. Zdjęcie pokazywało kępki rudego futra wystające z częściowo rozpiętej czarnej walizki. Kot o imieniu Smels najprawdopodobniej wczołgał się do walizki, gdy jego właścicielka była w pracy. Nie zauważyła jego zaginięcia, dopóki nie otrzymała telefonu z lotniska.

Funkcjonariusz zapytał, czy chce złożyć raport policyjny, podejrzewając, że podróżny próbował ukraść kota i zabrać go na Florydę. Jej narzeczony pospieszył na lotnisko, żeby odebrać kota. Smels nie wydawał się zbytnio przejęty całą sprawą. Celnikom udało się zatrzymać mężczyznę, który chciał przemycić replikę rękawicy Freddy’ego Kruegera z metalami pazurami przez lotnisko w Atlancie.

Prawdopodobnie powinien wiedzieć, że taki przedmiot nie jest dozwolony na pokładzie samolotu. Celnicy podeszli do sprawy z humorem, komentując w mediach społecznościowych, że na ulicy Wiązów można znów spać spokojnie, bo Freddy zgubił rękawicę na lotnisku. Od stycznia 2025 roku Indie znajdują się w pierwszej dziesiątce krajów, gdzie sektor lotniczy jest najczęściej wykorzystywany do nielegalnego handlu dziką przyrodą. Władze lotniska w New Delhi aresztowały Kanadyjczyka po odkryciu w jego bagażu czaszki krokodyla.

32-letni mężczyzna leciał do Kanady. Czaszka ważyła około 777 gramów i była owinięta w kremowy materiał. Należała do gatunku chronionego indyjskim prawem, co doprowadziło do postawienia zarzutów. W latach 2011–2020 indyjskie lotniska odnotowały 141 konfiskat dzikiej przyrody obejmujących 146 gatunków.

Gady – krokodyle, jaszczurki, węże i żółwie – stanowiły 46 procent wszystkich konfiskat. Czy zastanawialiście się kiedyś, po co w samolotach są popielniczki, skoro palenie jest zabronione? Można je znaleźć przy siedzeniach lub w pobliżu toalet. Linie lotnicze zaczęły zakazywać palenia pod koniec lat 80.

Od 2000 roku zakaz obowiązuje we wszystkich liniach na świecie. Powód jest prosty – wystarczy jedna zapominalska osoba, żeby pojawiły się poważne problemy. Piloci mogą spać w kokpicie, co nazywa się „controlled rest”, albo w łóżku pilota, czyli „bunk rest”. Zazwyczaj podczas lotu obecnych jest dwóch pilotów.

W lotach trwających ponad 8 godzin dochodzi trzeci pilot, a przy lotach powyżej 12 godzin nawet czwarty. Dwóch pilotów zajmuje się startem i lądowaniem, a pozostali przejmują stery w trakcie lotu. Piloci nie mogą też jeść tego samego posiłku – gdyby coś było nie tak z jedzeniem, drugi pilot musi być w stanie przejąć kontrolę. W lutym 2012 roku agenci TSA znaleźli w bagażu na lotnisku na Florydzie XV-wieczną kulę armatnią inkrustowaną koralowcem.

Nurek odzyskał ją z wraku statku. Ze względu na zagrożenie wybuchem artefakt sklasyfikowano jako niebezpieczny. Funkcjonariusze ewakuowali obszar bagażowy i wezwali zespół do usuwania niewybuchów. Trzy loty zostały opóźnione, co dotknęło około 290 pasażerów.

Ostatecznie kula została skonfiskowana i bezpiecznie usunięta. Na lotnisku w Bangkoku złapano kobietę, która próbowała przemycić tygrysie młode. Planowała lecieć do Iranu, ale celnicy od razu zauważyli, że zachowuje się nerwowo. Miała o wiele za dużą walizkę.

Na skanerze zobaczyli, że coś jest ukryte w środku. Otworzyli walizkę i znaleźli kilka wypchanych tygrysów. Postanowili sprawdzić ją dokładniej i wśród wypchanych zwierząt odkryli dwumiesięczne żywe tygrysiątko. Kobieta została aresztowana, a młode trafiło do schroniska.

Gdyby jej się udało, tygrys mógł zostać sprzedany na czarnym rynku za około 3200 dolarów. W kwietniu 2019 roku na lotnisku JFK podczas rutynowej kontroli bagażu uruchomił się alarm. Po otwarciu walizki agenci znaleźli wśród rzeczy pasażera odtwarzacz DVD. Kiedy go otworzyli, w środku był pistolet 9 mm zawinięty w folię aluminiową.

Broń była rozładowana, ale sytuacja pozostawała poważna. Policja szybko zlokalizowała mężczyznę czekającego na lot do Meksyku. Zamiast wejść na pokład, został aresztowany i oskarżony o posiadanie i przemyt broni palnej. Toalety próżniowe instalowane w samolotach wynaleziono w 1975 roku, a pierwsza trafiła na pokład w 1982.

Toaleta w samolocie różni się od tej w domu – można ją łatwo otworzyć z zewnątrz. Wystarczy podnieść panel z napisem WC i przesunąć zatrzask. Mechanizm służy bezpieczeństwu, na wypadek gdyby ktoś, zwłaszcza dziecko, utknął w środku. Agenci ochrony na lotnisku w Miami powstrzymali kobietę przed wejściem na pokład z pytonem owiniętym w nylonową pończochę i ukrytym w dysku twardym komputera.

TSA żartowała później, że to scena jak z filmu „Węże w samolocie”. Kobieta leciała na Barbados i próbowała ukryć węża w bagażu rejestrowanym. Pyton nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla pasażerów, ale obecność żywego zwierzęcia w urządzeniu elektronicznym wzbudziła obawy. Służby zajęły węża, a kobieta dostała grzywnę.

Oboje spóźnili się na lot. Każdy komercyjny samolot jest uderzany przez piorun średnio raz w roku. W 1967 roku piorun uderzył w samolot pasażerski i spowodował eksplozję zbiornika paliwa. To skłoniło przemysł do badań.

Od tego czasu stworzono testy certyfikacyjne. Nowoczesne maszyny, jak Boeing 787 czy Airbus A350, mają więcej włókna węglowego niż metalu, co zmniejsza przewodnictwo elektryczne. Uderzenie pioruna nie powoduje już poważnych problemów. We wrześniu 2023 roku kontrola na lotnisku w Salt Lake City została wstrzymana, gdy skan ujawnił obiekt w kształcie czaszki z nieznanymi komponentami.

Agenci podejrzewali improwizowane urządzenie wybuchowe. Wezwano policję, specjalistów od materiałów wybuchowych i psa tropiącego. Pasażer wyjaśnił, że to medyczna czaszka treningowa używana do ćwiczeń chirurgicznych. Plastikowy model wypełniony materiałem do formowania, z baterią i czujnikiem, miał pomagać chirurgom ćwiczyć lobotomię.

Mężczyzna leciał na targi do Meksyku i nie miał złych zamiarów. Inny mężczyzna przemycał 94 iPhony. Nie ukrył ich w walizkach, ale przykleił do całego ciała. Każdy telefon był zawinięty w folię i przyklejony taśmą do skóry.

Celnicy zwrócili na niego uwagę, bo sprawiał wrażenie, jakby niósł coś ciężkiego. Kiedy przeszedł przez wykrywacz metalu, włączył się alarm. Mężczyzna ukradł telefony i chciał je sprzedać w Chinach. Niestety dla niego nie udało mu się.

Czy można wnieść żywego homara na pokład samolotu? Tak, ale trzeba przestrzegać zasad. Homar musi być umieszczony w przezroczystym, szczelnym pojemniku odpornym na zalanie. Pozwala to agentom sprawdzić zwierzę bez otwierania opakowania.

W czerwcu 2017 roku agent TSA opublikował zdjęcia z 9-kilogramowym żywym homarem znalezionym w bagażu na lotnisku w Bostonie. Skorupiak spełniał wszystkie przepisy i mógł kontynuować podróż. Większość samolotów nie ma rzędów oznaczonych numerami 13 i 17. Powodem są przesądy.

W niektórych krajach 13 to pechowa liczba. Air France, Ryanair i Iberia nie mają rzędu 13. Lufthansa unika też numeru 17, bo we Włoszech i Brazylii to właśnie 17 jest pechowa. Rzymska liczba 17 może również oznaczać „moje życie dobiegło końca”.

W styczniu 2020 roku służby celne przechwyciły paczkę z małymi martwymi ptakami na lotnisku w Waszyngtonie. Pasażer przyleciał z Pekinu i twierdził, że to karma dla zwierząt. W środku były jednak ptaki o długości od 6 do 9 centymetrów. Ze względu na ryzyko ptasiej grypy paczka została natychmiast skremowana.

Import nieprzetworzonych ptaków jest w USA zabroniony, bo stanowią zagrożenie dla przemysłu drobiarskiego i zdrowia publicznego. 15 stycznia 2009 roku w samolocie US Airways doszło do awarii silnika. Pilot o imieniu Sullenberger musiał wylądować maszyną ze 150 pasażerami na rzece Hudson. Wszyscy przeżyli.

Piloci musieli wziąć pod uwagę prędkość i stan wody. Jak przyznał kapitan, jedyne szkolenie z lądowania na wodzie to kilka akapitów w podręczniku i krótkie zajęcia. Po udanym lądowaniu samolot utrzymał się na powierzchni wystarczająco długo, by wszyscy mogli zejść z pokładu. O tej historii powstał film „Sully” z Tomem Hanksem.

W lipcu 2024 roku na lotnisku w Vancouver dziesiątki żywych węgorzy ślizgało się po płycie w pobliżu samolotu Air Canada. Pojemnik z węgorzami pękł podczas rozładunku. Część zwierząt wydostała się na zewnątrz. Na szczęście zostały szybko zebrane i przepakowane.

Linia lotnicza skontaktowała się z nadawcą przesyłki, żeby wyjaśnić sprawę. Kobieta lecąca z Singapuru do Melbourne została przyłapana na przemycaniu 51 żywych tropikalnych ryb pod spódnicą. Ryby były ukryte w specjalnie zaprojektowanym fartuchu. Wszystko było dobrze zaplanowane, ale celnicy usłyszeli odgłosy wydawane przez ryby.

W fartuchu znaleźli 15 plastikowych torebek wypełnionych wodą. Jedna z ryb – arowana azjatycka – to gatunek zagrożony wyginięciem, wart nawet 30 tysięcy dolarów. W domu kobiety znaleziono jeszcze więcej ryb. Została skazana na dwa miesiące prac społecznych.

Podczas kontroli na lotnisku Bradley agenci TSA znaleźli paralizator przebrany za szminkę wraz z trzema nabojami. Urządzenie wyglądało jak zwykła czerwono-różowa szminka z przyciskiem z boku. Paralizatory są zabronione w bagażu podręcznym, ale mogą być przewożone w bagażu rejestrowanym, jeśli są bezpiecznie zapakowane. Niektóre zawierają baterie litowe, które stwarzają dodatkowe ryzyko.

Czy latanie jest bezpieczniejsze niż jazda samochodem? Badania pokazują, że tak. Ale w samolocie są też miejsca, w których masz większe szanse na przeżycie w razie wypadku. Najbezpieczniejsze jest środkowe miejsce z tyłu samolotu.

Z przodu wysiadasz pierwszy, ale to nie najbezpieczniejsza część maszyny. W 2013 roku Kanadyjka została przyłapana na próbie przemytu 2 kilogramów kontrabandy ukrytej w fałszywym brzuchu ciążowym. 28-letnia Leah została zatrzymana na lotnisku w Bogocie. Miała wejść na pokład samolotu do Toronto, kiedy władze przeprowadziły dokładną kontrolę.

Okazało się, że nie była w siódmym miesiącu ciąży – nosiła lateksową protezę imitującą ciążowy brzuch. W środku były dwie paczki z nielegalnymi substancjami o wartości 60 tysięcy dolarów kanadyjskich. Agresywne zachowanie Leah dodatkowo wzbudziło podejrzenia. Stała się 94.

zagraniczną podróżną aresztowaną na kolumbijskich lotniskach w 2013 roku za przemyt narkotyków.