Stałam na schodach własnego domu, a Sandra w moim bordowym szlafroku popijała kawę z mojego ulubionego kubka. „Zapłaciłaś dług, Alicjo. Teraz możesz spakować rzeczy i zniknąć” – rzuciła, a moja…
Zeszłam ostatni stopień schodów i właśnie wtedy jej głos uderzył we mnie jak obuchem. „To koniec. Zapłaciłaś dług, Alicjo. Teraz możesz spakować swoje rzeczy i zniknąć z tego domu. ” Zatrzymałam się. Przez kilka sekund łudziłam się, że to tylko sen, że zaraz otworzę oczy w swojej sypialni, usłyszę szum drzew za oknem i zobaczę … Read more