Szymon wita się z nami pierwszy, bo reszta ładuje się powoli. Ja tymczasem walczę z logowaniem, jak zwykle zresztą, bo czat nie chce działać. Coś się zawiesiło, strona stoi, nic nie pisze. Resetuję, próbuję ponownie, aż w końcu wita się Daniel.

Dzień dobry, dzień dobry, jesteśmy na łączach. Siema, Danielku, tylko czemu ty tutaj widniejesz jako Daniel Gołębiowski? No nic, najważniejsze, że działa. Łukasz Kowalski wita się po chwili i od razu pyta, czy złożyłem któreś koło.
Ja patrzę na to koło i mówię, że nie wiem, czy dobrze je montuję, bo przecież tego nie rozkręcałem. Łukasz odpowiada, że też nie, bo tego nie rozkręcał. Trudno, składamy tak, żeby nie tarło. No to nie będzie trzeć, nie ma co tu trzeć.
Tylko że ja wykręciłem jedną śrubkę, a tu najpierw jest jakaś śrubka, a dopiero później jest, no, a Łukasz się śmieje, że to ta sama śrubka, co wszystkie inne. Ja naprawdę chciałem pomóc, chłopie, a on na to, że to trzyma zderzak. No trudno, wszystkie są takie same. Grzegorz pyta, czy będę sprzedawał podnośnik.
Nie wiem, nie myślę o tym na razie. Panowie, do domu trzeba jechać, siedemnasta. Pozdrowionka. Radek z Marcinem jak stare dobre małżeństwo, wracamy do korzeni.
Tylko miejsca dużo, trzeba się stresować. Łukasz coś tam dalej majsterkuje, a ja mówię, że będę się schylał, kawę wypiłem, chociaż to nie moja, bo taka biała kostka. Jaka kostka? Mydła.
I cała zabawa. Krzysiek się wita, mówi, że z przyjaciółmi do pracy się rwie. Pytam, jak poszła rozmowa z panem od ziemi. Dobrze poszła.
Będzie dzisiaj poskładana Skoda? Tak, tak, dlatego my tu siedzimy i składamy. Jak komuś będzie przeszkadzać, to może wyjść, nie musi siedzieć z nami. W tle rozmowa o wykopaliskach.
Radek wykopał dziurę i wszyscy myśleli, że to neandertalczyk. Konserwator to najmniejszy problem, bo tam nie ma co konserwować, chyba że trawę czy chwasty. Gorzej z archeologiem, bo on tam może biegać. Wykopcie dinozaura, będziemy bogaci.
Nie będziesz bogaty, bo ci rząd zabierze, wszystko się należy państwu. Ktoś mówi, że najlepiej jak nie ma się nic, wtedy jest się szczęśliwym. Może tam jest koniec tęczy i będzie garnek złota. Krzysiek mówi Marcinowi, żeby kupił łopatę do końca sierpnia, bo będzie już pod fundament.
A ja mówię, że to sam będę chyba kopał. Ktoś pyta Marcina, czy już skończył ten poważny samochód. Który poważny? No ten, co robisz.
Poważny samochód to był w Wiskiego. Mówcie co chcecie, to jest bardzo pancerny samochód. A ten, co go obsługuje, to jest dopiero jaja. Pytają, które łożysko wyje, czy to Skoda, czy to U.
Ja patrzę, a tu znowu nic nie wyświetla. Gdzie jest ta latarka? Co za dziadostwo. A, tu jesteś, tu jest ta dziura.
Renault jeszcze nie zrobione, ale to zrobi dziku. Może chciał pomóc, żebyś nie musiał kopać. Przyjadą panowie i wykopią pod fundament. Rozmowa schodzi na Rosję, bo ktoś czytał, że warto tam otwierać warsztaty, bo mają złej jakości paliwa i dużo siarki.
No widzisz, być może. Radek sobie żartuje, że Kamil jest na biznesowym spotkaniu i będzie nadawał z Rosji, spod białych niedźwiedzi. A jak mnie zamkną, to będę tam zakładał koła. Ktoś pyta, co tam za auto stoi z podniesioną maską.
Podobno w Rosji przerabiają teraz auta na gaz. Ktoś rzuca, że zapchany DAF leży na ziemi. Janusz transportu mówi, że na spokojnie, na tirach jest dużo roboty w łożyskach, ma praktykę, może pomóc. Radek, jeszcze wrócisz do transportu.
Dziku, to jest pomysł. Radek i Marcin, podwójna obsada. Pytają, czy w końcu macie tachalę. Ktoś chwali koło w tym maleństwie.
Rozmowa o oleju, czy w starym aucie olej uniwersalny się nada. Nada się, tylko trzeba przestrzegać norm zalecanych przez producenta. Ktoś pyta, czy myślałem, żeby wprowadzić jeszcze wulkanizację. Nigdy w życiu, żadnej wulkanizacji.
Przejmuję ster, mówię, żeby wziąć kompresor, zrobimy porządek. Ale kawa się wylała. A skąd ci będę przedłużać? Gdzieś tam kładę, to jest twoje wszystko.
Ktoś mówi Marcinowi, żeby się uśmiechnął, bo źle robi. Ja bym od razu ściągnął to z jarzmem i do góry, gdzieś hak był zrobić. Marcin odpowiada, że to jest z tym zintegrowane. Obiecuję ci, że nikomu nie powiem tego.
Spadaj. To będzie nasza słodka tajemnica. Pytanie, czy można jeździć dieslem 1. 7 CDT na niskich obrotach poniżej tysiąca po mieście.
Nie warto, zabijesz silnik, udusisz, zamordujesz. Nie wiem czy dead, ale na pewno będzie kiepsko, później będzie reanimacja. Gdzie jest to łożysko? To jest z piastą jakichś.
Ktoś pyta, kiedy otwarcie nowej hali. A tu masz haka na ciebie, mam zawsze. Marcin, odkręcałeś na górze prowadnicę? Nie.
Jak to nie? Kiedy? To chodź na chwilę. Nie wierzę w to.
Co się stało? Gdzie jest prowadnica? Jedną tylko wykręciłem, a drugiej nie ma. Może gwintu nie ma, ktoś gwint wyrwał.
A wiesz co najlepsze, że my gdzieś mamy prowadnicę. Szukamy, zaglądamy, a tu gwint jest, tylko prowadnicy brak. Ktoś nie przykręcił, ktoś zabrał. Czary mary, ksiądz wikary.
Patrzę z drugiej strony, czy tam też nie brakuje, bo zgłupiałem. Ale nie, tam jest. Jak to w ogóle jeździło na jednej prowadnicy? Sami jesteście świadkami, to jest ciekawe.
I to nie było wcale łożysko, tylko właśnie to. Ktoś pyta, czy mam grzechotkę elektryczną. Mam jedną, drugą. Potrzebuję koszulkę, trudne sprawy.
Rękawiczki? Nie, tam jest za dużo złomu, nie chce mi się dotykać rękoma. Są gdzieś na śmieciach. Patrzyłeś do pudełka?
Nie ma. Ja mam rękawiczki w garażu, zaraz założę. Marcin, kupiłeś łopaty? Zamiast wynajmować koparkę, Marcin wykopie dziurę i będzie kasa na wylanie fundamentów.
Nawet to pokrętło żeście połamali. Jakie pokrętło? No to, które się nie podchodem. Ktoś widział jakąś prowadnicę dokoła?
Tyle prowadnic się zmarnowało. Rozmowa wraca do warsztatu, który mają zamknąć. Podobno Rutkowski znajdzie Gagatka i wywiezie go do Szwecji, gdzie nie ma internetu i będzie spokój. Warsztat będzie jak archeolog dostanie wylewu.
Nie, bo przyjdzie nowy i od nowa zacznie. Wjeżdża Danek, wita się, mówi, że już wiezie wodę ogniową. Mówię, że nie wiem, jak wyglądasz, czy jesteś chudzielcem, czy grubaskiem. Co ty tam tak klniesz?
A to jak jesteś za ścianą plandekową, to myślisz, że cię nie słychać? No jakby co, to wy go nie słyszycie. Ktoś pyta, co dalej będzie ze sklepem, ile namoczyłeś. Ja bym kopał i olał archeologów i do września postawił zakład.
Panowie, do domu, jutro też jest dzień, ale jutro warsztatu nie będzie. I w tym jest problem. Nagle wracamy do prowadnicy. Marcin, kto ją położył na górze?
Ja tu przed ludźmi. Ty jakiś imbecyl nie dokręcił prowadnicy. Na jednej przyjechał. Masz prowadnicę, bo pierwszym razem pierwsze co zacząłeś robić klimę, zacząłeś dobierać się do tego.
Dlatego korków nie było. A co tam na górze? Mucha odkręcał, widziałem. A ja nie widziałem.
Ja to chciałem robić, ale nie przy tym. Chodzisz i szukasz prowadnicy, a tu ona leży. Patrzcie, patrzcie na to. Nie krzycz pan, spokojnie, takie rzeczy zdarzają się każdemu.
No dobra, ale ja nie kojarzę, żebym ja tu kręcił w ogóle. Patrz, to jest ta z podnośnika, a tu jest druga. Marcin nie przejmuj się. Ja się nie przejmuję.
I tak warsztat do zamknięcia. Nie szkoda ci czasu w szukaniu? Szkoda, ale naprawdę nie przypominam sobie. Ty robiłeś tylko ten samochód.
Jeszcze nie zdążyłem, dopiero podeszłem. Marcin zakochany żyje miłością. Faktycznie, on jest in love, nie wiem do czego. I takie wtopy na wizji, na żywca.
Ale zobaczcie, jaki uczciwy, mimo wszystko chciał znaleźć nową prowadnicę w pracy. Ja nawet nie szukałem i szybciej znalazłem. Kuźwa, nie wierzę w to. Ktoś mówi, że Marcin będzie bezrobotny do czasu, aż postawią zakład.
Pracują ruskie osiem godzin od ósmej do ósmej. A sprawdziłeś olej? No nie. Kiedy?
Ja pierdzielę, nie wierzę w to. Marcin leci po pensji, kara musi być, poleci osiemdziesiąt procent. Do kiedy czas na wyprowadzkę? Już niedużo, tydzień.
Gdzie jest korek od tego? Tu młotka nie ma nawet. Oj, leży młotek. Gdzie jest ta druga latarka?
Obawiam się, że może być niepotrzebnie rozkręcane. Nie, nie, jak jechałem, to też z tamtej strony szło. Archeolog lepiej by zrobił to auto. I jak zawsze witał się z gąsą, już był u końca, a tu jeszcze łożysko w skrzyni.
Krzysiek założył i zdejmuje. Marcin, gdzie masz tę nakrętkę, co tak ciężko ci szła? Bo powiem ci, że nie jest fajnie. Posmaruj odrdzewiaczem.
Widziałeś to? Nie widziałeś tego? Na samym końcu jest, że nie kręcisz nakrętki. Widziałem jak wykręcałem.
Nie trzeba było odejść. Szkoda, że parę razy nie przytrzymałeś, bo teraz będzie trzeba nakręcić. Panowie, przerwa na pizzę. Ktoś napierdzielał.
Maniek, osiemnasta, a wy dalej zapierdzielacie. Zdecydujcie się na pizzę czy na piwo, bo już nie wiem, co brać. Piwo to paliwo. Z piastą pójdzie, jeszcze mu nie idzie.
Powalisz całość. A przyłożę tego bucaja, dawaj, tylko w środku. Pierwszy raz robicie taką robotę? Tak, tak, uczymy się dopiero.
Odpaliliśmy live, żebyście podpowiedzieli, jak to zrobić, bo my naprawdę nie wiemy, co robimy. Automajster, palnik weź. A piasta do kasacji. Indukcja w połowie, ty mądraliński.
Mówi, że pierwszy raz, a co to, co to jest? Jak łożysko do wymiany, to palnik. Końcówki się nie je. Zajrzyj do pizzy, patrzę, środek dojedzony, tylko obrzeża zostały, taki okrąg został.
Końcówki wąskiemu zostawcie. Dziesięć kilogramów młotek i udar, coś tam odeszło, ale niedużo. Będzie uderzać Józefem w kolumnę. Dziadki, dajcie już spokój na dziś.
Kurde, nie dziadki. Dawaj, jeszcze raz, jeszcze tak. Niedługo kikniesz. A może Radek jeszcze czegoś nie wiesz, może rzeczywiście będziesz dziadkiem.
To nie jest czołg, coś musiało pójść, bo się coś rozwarło. Bez młota nie robota. Ale chrupie. Dawaj, dawaj dalej.
Na co się patrzysz, na to, jak puchnie? Przytrzymać? No patrzę. Dawaj dziadku, na nakrętkę.
Nakrętka wchodzi, ja pierdolę. To jeszcze przegub do tego dochodzi. Ściągaczem próbowaliście wyciągnąć? Radku, napisałem do TVN uwaga, że mumia zakopana była na twojej działce.
Mówili, że chętnie nagrają odcinek. Bierzcie kątówkę. Czujecie gąsienicę zamiast kół. To teraz dać coś, żeby wypchnąć.
Nie wyjmiesz. Wyjmiesz, wyjmiesz. Specjalnie nakrętkę nakręciłem. Zamawiaj przegub, sprawdzę, czy jest skrzyniowa, chodzić będzie ładnie.
Raptor zdecydowanie za mały młotek. Dwa kilo weź, będzie pan zadowolony. Szeregowy Ryan, bez młota to nie robota. Ile jeszcze?
Dawaj, dawaj, trzeba to zbić. A to trzeba pod kompresor podpiąć. Dobrze, że Kiedet nie ogląda, bo byłby w szoku. Dawid, co tam porabiacie panowie?
Gruby obrywa. Ała, torksa. O ja pierdzielę, ale boli. Nie widać, ale boli.
Musimy wykręcić czujnik. Czemu? Pokaż. Była zwrotnica i mina.
Dlaczego nie klniecie na te śruby? Będziemy. Kurde, ale boli. Ała, w paluszka się uderzyłem.
Kto pocałuje? Jak się całuje, to nie boli. A z drugiej strony nawet nie potrzeba. Dobra, musimy coś zrobić.
Daj mi stare łożysko. Może być śrubokręt. Może nie trzeba będzie. Skoda idzie na złom.
Rzeźnickie metody naprawcze. Ty znasz lepsze, oczywiście, podchodzisz i ściągasz wszystko. Gdzie rękawice ochronne? Na moje ręce.
Uwielbiam takich, co siedzą za krzesłem i myślą, że wiedzą lepiej. BHP bezpieczeństwo hamuje pracę. Rękawice to dla ginekologa. Jak tam sprawa z Allegro?
Skorzystałem z pomocy prawnej. Nagram wam odcinek, co się wydarzyło, ale nie teraz. Kurde, gwint zepsuty. A teraz proszę, żebyście coś zaczęli kupować na sklepie, bo wiem, że dużo się bawicie w mechanikę, dużo podglądacie, ale to trochę mało fair.
U mnie podglądacie, a gdzie indziej kupujecie. Przynajmniej pokazują, jak wygląda prawdziwa praca warsztatu. Panie Radek, kto ma robotę, nie ma czasu na głupotę. Ja pierdzielę, ale ja nawet nie wiem, czym uderzyłem.
Zostawiasz czujnik? Tak, zostawiasz. Musimy spróbować uratować przegub, bo przegub od wykręcania nakrętki. Dam ci nową.
Wibracje robią swoje, poszedł z gwintem. Nie wywołuj wilka z lasu, bo ten psychofan zablokuje sklep. Chłopaki nie płaczą. A może uda się przegwintować?
Jak nie mamy takiego dużego gwintownika. Antoś już nie istnieje, był i go nie ma. Jesteś właścicielem tego serwisu, co byś chciał? Nie ma, nie ma, nie ma.
Co zamówić? A ten ślusarz obok może ma? Dobry pomysł, Łukaszu, pójdź tam zobacz. Chcesz iść ze mną?
No pewnie. Chodź, idziemy. Możemy wprasować, wyprasować. Tylko że Antoś się już wyprowadził.
Naprawdę musimy się stąd wyprowadzać. Czemu masz tylko cztery dwa na Google? Bo tacy wspaniali ludzie z was są. Ci, którzy nigdy u mnie nie byli, piszą komentarze.
Zawiść. Wracamy do prasy. Za duże, nie może tu być. O, tu może być.
Co wyjdzie do środka? Dawaj, naciskamy. Nie ma podparcia z tamtej strony. Wygina blachy.
Podeprzyj do mnie. O, na maksa, ile fabryka da. Dobra, tak nie będzie. Trzeba to inaczej dać, chyba w inną stronę obrócić.
O, tak. I jesteśmy w domu. Zakręć tam. Zakręciłem.
Trzeba zbić ten pierścień. Jak wyprasowujecie łożyska, to wam zostaje część łożyska na piaście, i to jest najlepsze, co może być. Uwielbiam takie rzeczy. Nie mamy odklejacza, a najlepszy do tego jest odklejacz.
Później się bawię przecinakiem albo lekkim palnikiem. Muszę sobie sprawdzić koniecznie odklejacz. Coś tutaj zaczęło huczeć po ostatnim wyścigu. Podnoś mnie, chcę przymierzyć.
Nie, za gruby wziąłeś. Czemu na krzesełku to zrobiłeś? Nie mam czasu. Co ten palec mnie tak naparzył?
Złamałem go czy co? Złamał to byś nawet nie ruszył. Masz łebski. Wszystko za duże.
Tu masz. Gdzie? Tu albo tu. Będzie coś z tego?
Jeżeli szukasz czegoś budżetowego, to Sak Monro i nawet nie patrz na inne. Żeby nie uszkodzić ABS-u. A czemu tego nie zrobimy samym tym? Da się, ale lepiej by było, jakby wyżej było albo coś położyć.
Gdzie jest mój aluminiak? Palca nie mam, palec mnie boli, zgubiłem palca, ktoś mi uszkodził. Jak boli, to znaczy, że żyjesz. Żeby nie zgniótł czujnika.
Powietrza już nie ma. Wyłączyłem kompresory. Mądrym wyborem będzie Saks. Patrz, jakie łożysko malusie.
Dobra, idę oczyścić. Samo łożysko wymieniacie? Tak, mieliśmy wymienić samo łożysko, ale kiedyś wpadnę, mieszkam w Berlinie, ale jestem często w Katowicach, więc po drodze kawka i jakiś serwisik. Spoko, paczki do Niemiec też wysyłamy.
Co jest nie tak z autem, jeśli po włączeniu klimatyzacji silnik zaczyna pracować ciszej? Ciekawe. Jaki kompresor polecasz niedrogi? Ja mam samoróbkę.
Jak wojsko zakręca powietrze, to używam tego kompresorka. Uwielbiam jeździć, jak mam pierwsze pięć daci i spalanie poniżej pięciu litrów, to bajka. Ile kosztuje olej? Który?
C3 pięć W trzydzieści to sto piętnaście, pięć W czterdzieści to sto, a dziesięć W czterdzieści to osiemdziesiąt. A C3 z normą do DPF-ów? Dziesięć W czterdzieści, dwieście czterdzieści. Co zbijasz?
No a co mam robić, muszę się zbijać. Czy to już mogę wprasowywać? Możesz. Co dalej z budową nowej hali?
Nic nie będę mówił na razie. Marcin, proszę, wyprasuj mi tę piastę. Radek, ty się wykończysz nerwowo i psychicznie. Sam nie wiem, jakim cudem to jeszcze funkcjonuje.
A musimy to obniżyć? Zdejmij to na chwilę. Nie musimy obniżać. Ile ci brakuje?
Dużo. Zdejmij to, na prasie zdejmij. A mów mi, że na prasie. Masz tam jakieś koło, które wpadnie do środka?
Dobra, idę to wybiję. Lubicie, jak klient stoi obok i daje dobre rady? Pewnie, bo jest razy trzysta. Może pójdziemy zamówić ten przegub?
Ty zamawiaj, ja to wygibię. Kto jest praktykantem? Pajolfik. Mój tata miał takiego.
Bardzo widzę, że spodobał się olej C3, cena dobra, bo dosyć fajnie idzie. Zamówić przegub, tylko jak ja mam zamówić, nie znając VIN-u? Wchodzimy w program, szukamy Skoda City Go. Panie Marcin, podasz mi pan VIN?
Nie mam VIN-u. Zrób zdjęcie i podejdź. Ale brudny jestem. Ghukuje w Polsce, w Chinach, w Niemczech, w Hiszpanii.
TMB i dalej nic. Chyba coś źle podałeś. Marcin Tadeusz Maria Barbara Zenon Zenon Alicja Danuta. Jesteś pewien, że to jest VIN?
No nie, to nie jest VIN. Wklejamy, enterujemy. Układ napędowy, wał napędu, przegub napędu, komplet. Czemu różnica w przegubach jest tak duża?
Masz GSP, ale to jest wewnętrzne. Masz takie coś z białym kołnierzem. Zobacz, ile ma zębów, ile ma rozmiary. Długość sto trzydzieści sześć, uzębienie zewnętrzne dwadzieścia dwa, wewnętrzne dwadzieścia trzy, średnica uszczelnienia czterdzieści sześć.
A to pierwsze, zobacz, czy ma sto trzydzieści sześć. To zmierzymy. Tam masz sto trzydzieści jeden długość. Tylko długość czego?
Całości. Pytasz się, skąd takie rzeczy bierzemy. Masz naszą stronę, taki przegub kosztuje siedemdziesiąt dziewięć złotych. Masz opis, wymiar gwintu, uzębienie, zamienniki, że to jest SKF.
Tylko coś mi nie do końca pasują te zamienniki. To nie jest ten przegub, on będzie inny. To będzie ten przegub, tak mi się zdaje. Ile?
Sto trzydzieści jeden. Zobacz, ja mam sto trzydzieści sześć. A ty masz sto trzydzieści jeden. No to to nie jest ten przegub.
Zamów dwa. Odda się. Zobacz, czy wygląda podobnie. Nie, to nie jest ten.
Zbij i chodź. Co z Zefirą zdecydowali? Nie robimy, bo Zefira ma silnik na gwarancji, tam zakładali pół roku temu, więc oni będą robić. A z czystej ciekawości, widzieliście już te oleje ceramizatora?
Co o nich sądzicie? Ja się z klientem mocno kłóciłem. Dopiero dzisiaj pierwszy raz wprowadziliśmy je na sklep. Są już na Allegro, można porównywać.
Jesteśmy jedni z pierwszych, którzy mają ten produkt. Będą przecenione z prawie czterystu złotych, udało się wynegocjować cenę. Sam z ciekawości wlałem do Mercedesa i zobaczymy, jak to będzie hulać. To są całkiem inne oleje niż te, co znacie.
Myślę, że od Liqui Moly dużo wyżej. Mamy GT4, to jest pięć zero cztery pięć zero siedem, w pełni syntetyczny, na bazie polialfaolefin i estrów, odporność na utlenianie, wysoki wskaźnik lepkości, trwały film smarny. Cena wysoka półka. Ja wolę produkty dla zwykłego Kowalskiego, ale premium też jest do dyspozycji.
Zróbmy eksperyment, wejdźcie na sklep, zobaczcie, ile kosztuje GT4, a ile WH Oil, i dajcie znać, co byście woleli. Przemku, no nie mogę skończyć ze sklepem, bo to będzie moje jedyne źródło dochodu, zanim wrócimy do warsztatu. Najprawdopodobniej przeniesiemy się ze sklepem do garażu, tam na razie będziemy działać. Wracamy do przegubu.
Chodź, bo zbić nie mogę. Nie można zbić, bo jest zapierdzielony. Idziemy zbić przegub. Jeżeli chcesz porównać, trzeba go zbić.
Ale ja nie muszę go zbijać do porównania. I tak trzeba go zbić. A ja nie chcę. Pokaż mi go.
Najlepsze, że znowu wywaliło stronę. Nie chce się załadować sklep. Wyciągamy cały przegub. To wszystko zaniedbanie właściciela.
Wlew do góry. Zaraz rzucimy go i się rozepnie. Jak się ustawia zawory w Hyundai i30 pierwsze s benzyna, bo ma na wszystkich garach po cztery atmosfery. Macie na sklepie Elf Full TH pięć W trzydzieści do Citroëna C5 140 koni 2008 roku?
Ile kosztuje wymiana rozrządu? Trzymaj. Podnośnik to petarda. Nie będzie kosztowało pięćset, nie ma takiej opcji.
Trzeba mu zdjęcie zrobić, tędy przejdzie. Dobra, zbijamy szybko. Końcówka mi została. Odkleiło się.
Musi być zbiijak. Trzyma, żeby pracował. Zbijamy. Ała.
I wszystko wiadomo. Sklep śmiga czy nie śmiga? Zobaczmy, co mamy. Przegub zamiennik, niech będzie GSP.
Masz suwmiarkę. Kompletny przegub. Kleimy oryginalnego. Płoś to są rozbierane też.
No to ja nie wiem, kto to wybije. Masz na tym pierścieniu, wszystko zaspawane. Ja tego nie wybiję. Sto trzydzieści jeden ma.
Czy masz dwadzieścia dwa zęby zewnętrzne? Nie liczę, nie będę takich rzeczy liczył. Tylko że on będzie na jutro płynąć. Czemu popłynie?
A ja wiem, taka godzina. Olej do skrzyni masz na całym regale. Ile chcesz jeszcze? Zapomniałem.
Dobra, biorę. Wyżej spróbujemy gdzieś podkupić takie samo, żeby oddać. Nie mam skąd wziąć. Dlaczego BMW ma takie drogie tłumaczenie?
BMW ogólnie lubi chodzić tylko na oryginałach, stąd ceny kosmiczne. Uwaliłem blat. Moje meble mnie zabiją. Słabe te meble.
Chyba wyrzucę i będę musiał kupić nowe. Kto chce nowe, to kosztuje, a to tanie i badziewne. Kto jest producentem oleju WH? My, a rozlewnią jest Omega Oil.
Czy ma sens regenerować wtryski, czy lepiej nowe? Jak nie ma dostępnych, trzeba się ratować i regenerować. Jak są dostępne, kupowałbym nowe. Na początku sierpnia jadę na wakacje.
Uciekam się kąpać, nie ma co siedzieć, nie ma części, trudno. Po stronie kierowcy lewy przód wydaje cichy pisk i cisza, czy naciśnie się na podnoszenie czy opuszczanie. Bardzo możliwe, że linki ci padły, zerwały się. Ciężko mi powiedzieć.
Jak ogarniesz tę stację? Części w Skodzie, będzie kosmos? U nas kupiliśmy części na naszym sklepie. Dobra, idziemy się chlapać.
A power bank? Mam dla siebie powerbanki. Już wiem, o co chodzi. Power bank dla ciebie.
Haker znowu działa na sklepie. Zobaczmy, ile osób jest na sklepie. U mnie nie działa, kręci się i wywala błąd. U wszystkich działa, u mnie nie.
Panel, cokolwiek, nie mogę nic włożyć. U wodza wywala pięć zero dwa. Mi się wydaje, że to błąd dostawcy, tam gdzie serwer. Kontaktuję się od poniedziałku.
U nieznanego działa, u Krzyśka działa, u Daniela działa. Ja też nie mogę. Z ubezpieczycielem Euro nie miałem do czynienia. O nie, myślałem, że nie wpuści mnie na własny sklep.
Najśmieszniejsze, że nie mogę. Nawet nic nie widzę. Udało wam się wrzucić coś do koszyka? Napiszcie, bo ja jestem ślepy.
Super, Daniel, że możesz. Cieszę się niezmiernie. Idę się chlapnąć. Zostawię was z Marcinem.
Będziecie grzeczni? Weź Iwonę, bo on jest niewidomy. Faktycznie, dziadziuś. Nie mam pojęcia, dlaczego nie mogę się wbić.
Cały internet śmiga, a sklep wariuje. Marcin to chociaż kawały opowiada. Marcin jest starszy od ciebie. Pierdolę, runda lat.
Jest jeszcze od cholery roboty. Sam przegub będzie trzeba wycinać. Daj mi Volvo. Masz kluczyki?
Skończyło się. Dobra, co ja miałem wbić? Miałeś sprawdzić, ile jest za robotę. Właśnie.
Na warsztacie nie obędzie się bez przecinków, przed wami unikamy takich rzeczy. Wyciszyłeś? Nie, wszystko słyszą dokładnie, co opowiadasz. Tomaszu, cześć, nasz pilocie z Orbisu.
Wielu na tę chwilę mniej, ale nie ma wymiany wentylatora. To miał zrobić i nie zrobił. Nawet nie ma wentylatora wymienionego. Spokojnie, luzik.
Zostawiam was z Krzysiem. Masz tu orbe, wszyscy cię widzą, obserwują. Zdjęcia wysyłajcie, to będę was widział. I wona poszła do lasu.
Coś na tej półce stało kiedyś, a już nie ma. Marcin, kupiłeś już coś za megang? Nie, dziku. Na ścianie chyba dziesiątka wisi.
To jest sześćdziesiąt pięć. A co on was tak do czegoś namawia? Co to za oleje na stronce z ceramiką? Nie wiem, jakaś u nich nowość, jeszcze nie próbowałem.
Marcinku, nagracie w końcu z Radkiem opowieści warsztatowe? Co byś chciał usłyszeć? Bo mam już dosyć kręcenia zaniedbanych samochodów, takich jak moja korsa. Nie wiem, jaka jest twoja korsa, czy taka zaniedbana.
Jak tam zdrówko, Marcin? Dobrze, dobrze, dziękuję. Pracujecie po czternaście godzin, ludzie już odpoczywają w domu. Nieraz tak bywa.
Kto jest producentem oleju? Marka własna. Czy są jakieś zniżki z kodem od warsztatowe historie? Nie wiem, nie prowadzę sklepu.
Czy w wieku czterdziestu lat warto zaczynać przygodę z mechaniką? W każdym wieku warto się czegoś nauczyć. Nie ma czegoś takiego, że masz sześćdziesiąt lat i już nie zaczynasz. Jak idzie przeprowadzka?
Jeszcze się nie przeprowadzamy, ale będziemy się szykować. Masz ładną bluzę, kiedyś znalazłem ją na Allegro, spodobały mi się kolory. Chcieliście ją zakopać po ostatniej naprawie? Jeszcze w wersji OPC to nie ma opcji, musiała nam dać nieźle poparzyć.
Za dużo samochodów, żebym pamiętał wszystkie. Coś tam Radek się myje. Platonik pomóc koledze? Nie będę tam wchodził, żeby się z nim kąpać.
Gdyby nie wojsko, to już byś był na emeryturze. Tomaszu, jakiś kawał. Mąż wystawił żonę na pole, żeby udawała stracha na wróble. Po chwili ptaki wróciły z czereśniami z tamtego roku.
Ile się znacie z Radkiem? Jak kawał dinozaurów jeszcze nie było. Taki koń wleciał, szerszeń. Gdzie?
Tam, jak zamykałem bramę. Kurde, taki koń, trzeba uciekać. Czy to prawda, że przy naprawie angielskich aut potrzebny jest egzorcysta? Podszedł na pewno.
Dziękuję Rafałkowi, który skusił się na nasz olej pięć W czterdzieści i na G12. Dobra, idziemy. Zawijam się. Czekaj, nie zostawiaj mnie tutaj.
Powiedz mi, gdzie są klucze od mojego auta? Szukam, tam gdzieś zostawiłem. Uciekamy stąd. Zapraszam na sklep, rano jak wrócę, te regały mają być puste.
Dziku, trzymam cię za słowo. Jak nie będzie wykupione, to się przejadę i przybiję ci piątkę. Żarty żartami, nic na siłę, wszystko przymusem. Pozamykane, wszystko zamknięte na głucho.
Możemy jechać. Jedźmy razem. Do domku, jakoś tam dotrzemy. Na zakręcie się znajdziemy.
Kiedy jakiś wyjazd z przyczepą? Niebawem, jeszcze trzy tygodnie. Macie ładną pogodę, w Ełku pada deszcz. Trzeba jechać do domu, pomieszkać, udawać, że się mieszka.
Jak dzieci widzą, że ojciec jest. Już pusto na placu, wszystko powywożone, tylko my jak jakieś fiary losu zostaliśmy. Ale jeszcze trochę i będzie okej. Lubię oglądać filmy z wyjazdów.
To będę trochę więcej wstawiał, chociaż nie będę miał co wstawiać na warsztatowe historie, bo koniec z warsztatem za chwilę. Może połączę te dwa kanały i pokażę wszystko na jednym. Umyłeś auto, Krzyś? Supcio, tylko szkoda, że sobie, a nie kolegom z YouTubea.
Na przyszły raz wszystkim umyj. Nie wiem, co będzie z Marcinem. Jak nie utrzymam go, jedyne co mogę utrzymać Wąskiego i Marcina, to dzięki sklepowi. Jak sklep nie ruszy, nie utrzymam chłopaków i niestety mi odejdą.
Nie będę w stanie płacić pensji, oni nie będą siedzieć za darmo. Plan jest tylko jeden, czekając na pozwolenie na budowę, musimy rozkręcić sklep. Jak rozkręcimy, utrzymam ich. Pytanie do was, czy zamawiać zmywacze hamulcowe, czy ściągać takie jak były?
Zamknąłem reklamy w Google, bo przepalały pieniądze i nic nie dawały. Jak wspomnę o sklepie w shorcie, mam więcej sprzedaży niż przez całe Google. Na razie w kontencie mogę powiedzieć tylko tyle, że czekamy na pozwolenie na budowę. Obstawiam, że we wrześniu ruszy z pełną parą, bo będą pozwolenia.
Całą hurtownię przenoszę do siebie do garażu, tam będzie funkcjonować. Od was zależy, czy zmywacz był dobry, czy olej WH Oil dobry. Jak to idzie w dobrym kierunku, super. Jak się wyprzeda, wchodzimy w nowy brand, chcę zmienić butelki, bo srebrne mi nie pasują.
Mój kolor to czarny i czerwony, chcę butelkę czarną z czerwoną zakrętką, nową szatę graficzną. Dostawca mówi, że bierzemy taką ilość, że mogą dla nas konfekcjonować produkty. Już nie będzie tak, że Radek siedzi i sam przykleja naklejki, bo to była manufaktura. Środek zawsze ten sam, receptury nie zmienię, bo wy się do tego przyzwyczailiście.
Może zmienię nazwę, może wy pomożecie wymyślić. Miałem marzenie o oleju w metalowych puszkach, ale to nie wypaliło. Chciałem nazwę Texaco, ale jest Texaco Polska i nie mogłem wykupić. Może jak dojdziemy do Company, to będziemy wspólnikami w Company Oil.
Nie, zostanę przy WH Oil. I klient od City Go. Jakie szanse? Prawie klimatyzacja już działa.
Rozłożyliśmy łożysko, poleciał przegub, poleciał olej ze skrzyni, bo musieliśmy wyjąć półoś, żeby dostać się do przegubu. Olej to kisiel, muszę ci go wymienić. Przegub przy wykręcaniu cały gwint wyciągnął. Rewelka, ile zapłacę za mały samochód, nie więcej?
Za dwa. Ale będziesz mógł się odwdzięczyć, odpracować. A fakturę dostałeś? Zapłaciłem od razu, ale mail się pierdolił i nie wiedziałem.
Doszło, doszło, sprawdzę dzisiaj. Dobra, olej to olej, zostaję przy WH Oil, jednak tak. Trzymajcie się, wszystkiego dobrego.