Wszystko zaczęło się od jednego zdjęcia, które obiegło cały internet. Mały domek na skale pośrodku rzeki wyglądał jak z bajki, ale nikt nie mówił o tym, co naprawdę się za nim kryje. Mieszkańcy…

Wszystko zaczęło się od jednego zdjęcia, które obiegło cały internet. Mały domek na skale pośrodku rzeki wyglądał jak z bajki, ale nikt nie mówił o tym, co naprawdę się za nim kryje. Mieszkańcy...

Just Rumen Island to oficjalnie najmniejsza zamieszkana wyspa na świecie. Leży na rzece Świętego Wawrzyńca, w pobliżu Alexandria Bay w stanie Nowy Jork, i ma zaledwie 310 m² – mniej więcej tyle, co kort tenisowy. Na wyspie stoi jeden dom, który zajmuje prawie całą jej powierzchnię, a dookoła rosną tylko drzewo, kilka krzewów i dwie ławki. Ściany budynku sięgają niemal do samej wody, więc nie ma tu miejsca na żadną aktywność na świeżym powietrzu.

Thumbnail

W latach 50. XX wieku rodzina Sieland kupiła wyspę jako miejsce wypoczynku. Aby spełnić prawną definicję zamieszkałej wyspy, zasadzili drzewo, zbudowali dom i zadbali o to, by ziemia pozostawała nad wodą przez cały rok. Udało im się.

Wcześniej rekordzistką była Bishop Rock w Anglii, ale straciła tytuł, gdy jej latarnia morska została zautomatyzowana. Od tego czasu Just Rumen Island jest niekwestionowanym mistrzem wśród mikrowysp. Jest tak mała, że The Washington Post napisał w 2010 roku: „Jeden zły krok i pływasz”. Choć wyspa jest prywatna i niedostępna dla zwiedzających, wielu turystów przepływa obok, by zobaczyć to niezwykłe miejsce.

Ten dom na słupach znają prawie wszyscy Australijczycy, bo to jedna z najbardziej znanych i popularnych budowli w kraju. Stoi 40 metrów nad nadmorskim miasteczkiem Fairhaven. Ma tylko jedną łazienkę i jedną sypialnię, a za jednorazowy pobyt trzeba zapłacić około 800 euro. Dom wyposażono w najnowocześniejsze technologie, a widok z niego zapiera dech w piersiach.

W listopadzie 2000 roku trzech astronautów poleciało na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Byli to Rosjanie Jurij Gidzenko i Siergiej Krikalow oraz Amerykanin William Shepherd. Po latach kolejni astronauci zastępowali poprzednich, a od ponad dwudziestu lat ludzie żyją i pracują w kosmosie. Stacja mogła pomieścić około sześciu osób, ale w 2009 roku przebywało na niej aż trzynaście osób – to największa populacja, jaka kiedykolwiek żyła w kosmosie.

We wrześniu 2019 roku było tam dziewięciu astronautów. Według nich to zarówno ekscytujące, jak i trudne. Gdy chcą jeść, muszą przyczepić jedzenie do stołu lub do siebie, żeby nie odleciało. Choć dla niektórych brzmi to fantastycznie, brak grawitacji negatywnie wpływa na ciało i zdrowie.

Co ciekawe, długi pobyt w kosmosie może zmienić cechy fizyczne – jeden astronauta urósł o półtora centymetra w ciągu roku. Santuario Madonna della Corona, wykute w klifach Monte Baldo, przylega dramatycznie do stromej skalnej ściany, stojąc 774 metry nad poziomem morza. To włoskie miejsce pielgrzymkowe oferuje niebiański widok na dolinę i sprawia wrażenie świętego sanktuarium zawieszonego w niebie. Około roku 1000 pustelnicy z opactwa San Zeno zaczęli tu medytować i modlić się.

W X wieku zbudowano kaplicę poświęconą Najświętszej Maryi Pannie z Monte Baldo, do której prowadziła niebezpieczna górska ścieżka. W 1437 roku miejsce trafiło pod opiekę rycerzy św. Jana, znanych jako rycerze rodzyjscy. W latach 1490–1521 skromną kaplicę rozbudowano w większy kościół.

Jego neogotycka fasada, ozdobiona posągami Jana Ewangelisty i Marii Magdaleny, została zaprojektowana przez rzeźbiarza Ugo Zannoniego. Wewnątrz znajduje się barokowy ołtarz z czczoną figurą Matki Bożej Koronnej. Dziś sanktuarium pozostaje miejscem spokoju, refleksji i duchowej pobożności – zarówno dla pielgrzymów, jak i cichych podróżników. Ten dziwny dom zbudowany na klifie to kolejny przykład ekstremalnego budownictwa.

Casa Brutale stoi ściana w ścianę z wodą, dosłownie wbudowana między klif a Morze Egejskie w pobliżu Grecji. Gdy jesteś w środku i patrzysz w górę, masz wrażenie, że znajdujesz się pod wodą. Kto chce tam mieszkać, nie może bać się wody. Ten odwrócony do góry nogami dom zaprojektował Polak Daniel Czapiewski w 2007 roku.

Stał się jedną z największych atrakcji turystycznych w Polsce. Turyści skarżyli się jednak na mdłości przy wejściu, bo dosłownie wszystko w środku jest przytwierdzone do sufitu. To nie jedyny taki dom – podobny stoi w gminie Trassenheide w Niemczech. Wygląda zabawnie, zwłaszcza gdy kobieta czyści szafki, sprawiając wrażenie, że wisi do góry nogami.

Cały dom jest w pełni umeblowany odwróconymi meblami. Takie domy można też znaleźć w Japonii i Stanach Zjednoczonych. Przyciągają uwagę, ale nie są zbyt praktyczne. Habitat 67 składa się z 354 ułożonych w stos betonowych sześcianów, każdy z własnym tarasem ogrodowym.

Ten unikalny kompleks mieszkalny w Montrealu zaprojektował architekt Moshe Safdie, a zbudowano go na wystawę światową Expo 67. Oprócz walorów estetycznych Habitat 67 to imponujący przykład zrównoważonej architektury. Apartamenty różnią się wielkością – od jednej do czterech sypialni. Kompleks stoi nad brzegiem rzeki Świętego Wawrzyńca, oferując wspaniałe widoki na miasto i rzekę.

Pierwotnie miał być prototypem przystępnych cenowo mieszkań, ale ostatecznie stał się symbolem innowacyjnego projektowania. W 2017 roku obchodził 50. rocznicę powstania i nadal jest popularną atrakcją turystyczną oraz pożądanym miejscem do życia. Pojawił się w wielu filmach, serialach i teledyskach, w tym w „Szpiegu, który mnie kochał” i „Praktykancie”.

Zdobył wiele nagród architektonicznych i został uznany za narodowe miejsce historyczne Kanady. Zamek Lichtenstein, położony na stromej półce skalnej w Alpach Szwabskich w pobliżu Honau, to jeden z najpiękniejszych zamków w Niemczech. Wznosi się około 817 metrów nad poziomem morza. Został zbudowany na ruinach średniowiecznej fortecy, która od X wieku była wielokrotnie niszczona i odbudowywana.

Pierwotny zamek Alt-Lichtenstein znajdował się około 500 metrów dalej, ale z powodu konfliktów regionalnych został dwukrotnie zniszczony w XIV wieku i ostatecznie opuszczony. Zainspirowany średniowiecznymi romansami i powieścią Wilhelma Hauffa „Lichtenstein”, hrabia Wilhelm Wirtemberski zamówił obecną budowlę w XIX wieku jako domek myśliwski z wieżyczkami, blankami i mostem zwodzonym. To prawdziwa neogotycka bajka. Choć zamek nadal należy prywatnie do książąt Urach, jest otwarty dla publiczności dzięki wycieczkom z przewodnikiem.

Nazwa Lichtenstein oznacza „lśniący kamień” i odnosi się do białego wapiennego klifu, na którym stoi. Zamek oferuje panoramiczne widoki na dolinę Echaz i okoliczne lasy Szwabii, co czyni go ulubionym miejscem turystów i fotografów. Jeśli chcesz obcować z naturą, Free Spirit Spheres – wolnostojące domki na drzewach niedaleko Vancouver w Kanadzie – są idealne. Sferyczne domki zaprojektowano specjalnie dla osób, które chcą spędzić w nich noc lub więcej i cieszyć się magiczną atmosferą lasu.

Takich domków nie znajdziesz nigdzie indziej na świecie. Firma Free Spirit Spheres jest jedynym producentem tego typu konstrukcji. Badjao to azjatycka grupa etniczna znana jako „cyganie morscy” lub „morscy koczownicy”. Żyją na wodach Filipin, Malezji, Indonezji i Brunei, pływając na małych łodziach mieszkalnych, szczególnie po morzu Sulu i wodach wokół Sulawesi.

Te rejony są uważane za jedne z najbardziej niebezpiecznych z powodu piractwa, ale to nie przeraża Badjao, bo żyją na morzu od ponad 1000 lat. Dla nich ocean jest domem. Na ląd schodzą tylko po to, by wymienić złowione ryby na produkty rolne i inne zapasy. Na swoich drewnianych łodziach pływają tam i z powrotem do domów zbudowanych na wodzie.

Nurkowanie i rybołówstwo to ich główne źródło dochodu. Mówi się, że Badjao specjalizują się w nurkowaniu – większość z nich potrafi wstrzymać oddech na ponad dwie minuty. W Wietnamie, od wilgotnej delty Mekongu po górzyste regiony północne, domy na palach od wieków są sprytnym i kulturowym rozwiązaniem architektonicznym. Wzniesione na drewnianych lub bambusowych słupach chronią mieszkańców przed powodziami, dzikimi zwierzętami i wilgotnym tropikalnym klimatem.

Zbudowane z lokalnych materiałów – drewna, rattanu i liści palmowych – mogą mieć wysokość od 1 do 4 metrów, w zależności od środowiska. W delcie Mekongu domy są szczególnie wysokie, aby utrzymać się nad wodą w porze deszczowej. Przestrzeń pod nimi zapewnia wentylację i naturalne chłodzenie. W niektórych społecznościach etnicznych, jak Tajowie, wysokie domy wspólnotowe mogą osiągać nawet 30 metrów i służyć jako sale do rytuałów i spotkań.

Wioski takie jak Lamtorung przyciągają turystów pragnących doświadczyć życia w tych tradycyjnych domach z pierwszej ręki. Wyobraź sobie dwupiętrowy dom, który możesz zabrać w dowolne miejsce. To pływający dom, coś pomiędzy jachtem a luksusową rezydencją. Obecnie stoi w Miami na Florydzie i można go kupić za około 5 milionów euro.

Ma cztery sypialnie, cztery łazienki i mnóstwo przestrzeni wewnątrz i na zewnątrz. Ten pływający dom ma około 25 metrów długości i może nawet pływać po oceanie. W domu położonym w pobliżu Tokio wszystkie ściany są ze szkła. Wykorzystuje ogrzewanie podłogowe i ukrytą centralną klimatyzację.

To bardzo rzadki dom w Japonii, bo cały jest przezroczysty, nawet sufit. Jedyny nieprzezroczysty obszar to łazienka, więc masz odrobinę prywatności. Dom zaprojektowało biuro Sou Fujimoto Architects, a inspiracją były domki na drzewie. Oczywiście dostaniesz tu mnóstwo światła słonecznego, ale nie masz żadnej prywatności.

Dom ma około 25 metrów kwadratowych, a mimo to ma nawet garaż. Z tego, co udało mi się ustalić, mieszka tu jakaś rodzina. Zabawne jest to, że stoi między innymi, normalnymi domami. Chcielibyście tu mieszkać?

Dajcie znać w komentarzach. Malutki domek w środku strumienia lawy może wydawać się szalony, ale to prawdziwe miejsce na Wielkiej Wyspie Hawajów. Szukasz wyjątkowego miejsca do życia? Mieszkanie w pobliżu wulkanu może nie wydawać się najlepszym wyborem.

Jednak dom zbudowała para, która wykorzystała lokalne materiały z pobliskiej dżungli. Wypływy lawy miały miejsce około 30 lat temu. Choć dom otacza naturalne piękno, prawdopodobnie nie chcielibyście tu mieszkać. Wnętrze jest małe, ale funkcjonalne – jest poddasze do spania, kompaktowa kuchnia, toaleta i prysznic na świeżym powietrzu.

Jak można się domyślić, dom nie jest pozbawiony niebezpieczeństw. Istnieje możliwość, że strumień lawy zmieni kurs i zaleje dom. Ta wyjątkowa lokalizacja mogła zaślepić parę na potencjalne zagrożenia życia w krajobrazie aktywnego wulkanu. Czy chcielibyście tu mieszkać?

Dajcie znać w komentarzach. Prosto z bajki – malutki zamek Jaskółcze Gniazdo wznosi się dramatycznie na szczycie klifu z widokiem na Morze Czarne. Dzięki gotyckim iglicom i oszałamiającej lokalizacji to jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków Krymu. Zamek stoi na klifie Aurora o wysokości 40 metrów, w pobliżu przylądka Aj-Todor i kurortu Haspra.

Zbudowano go w latach 1911–1912 dla niemieckiego barona naftowego Pawła von Steingela, a zaprojektował go architekt Leonid Sherwood w stylu neogotyckim. Choć wymiary zamku to zaledwie 20 na 10 metrów, jego ostra sylwetka nadaje mu imponującą prezencję, przypominającą zamki nad niemieckim Renem. Wcześniej stał tu drewniany zamek miłości, zanim zastąpiono go obecną kamienną konstrukcją. Po rewolucji rosyjskiej obiekt popadł w ruinę, a potężne trzęsienie ziemi w 1927 roku spowodowało pęknięcia w klifie.

Odbudowa i stabilizacja klifu rozpoczęła się w latach 70. XX wieku. Od tego czasu zamek jest ponownie otwarty dla publiczności jako restauracja, muzeum i zapierający dech w piersiach punkt widokowy, który zdaje się przeczyć grawitacji. Wisząca Świątynia Hengshan to jedna z najspokojniejszych atrakcji turystycznych i historycznych miejsc w prowincji Shanxi w Chinach.

Została zbudowana ponad 1500 lat temu w pobliżu góry Hengshan, jednej z pięciu świętych gór Chin. Kompleks ma 40 hal i pawilonów, ponad 30 metrów nad ziemią. Znajduje się tam około 80 posągów wykonanych z miedzi, żelaza, terakoty i kamienia. Mówi się, że świątynię zbudował mnich o imieniu Liaoran.

Jedną z najbardziej zagadkowych tajemnic jest to, jak świątynia może pozostać zawieszona w miejscu. Sekret polega na tym, że jest zakotwiczona głęboko w skalnej ścianie za pomocą 27 super mocnych złączy. Uważano, że klasztor zbudowano na klifie, aby chronić go przed powodziami, deszczem i śniegiem. Wisząca Świątynia jest jedyną istniejącą świątynią, która łączy trzy tradycyjne chińskie religie: buddyzm, taoizm i konfucjanizm.

Na szczycie góry Shiroyama w japońskiej prefekturze Hyogo znajdują się nawiedzone ruiny zamku Takeda. Usytuowany na wysokości 353 metrów, ten „zamek na niebie”, znany również jako japońskie Machu Picchu, oferuje panoramiczne widoki na dolinę. Zamek został zbudowany w latach 1441–1443 przez Yamanę Sōzen, potężnego watażkę z okresu Muromachi. Miejsce wybrano strategicznie ze względu na punkt widokowy na kluczowe szlaki handlowe i bliskość cennej kopalni srebra Ikuno.

Podczas burzliwego okresu Sengoku zamek wielokrotnie przechodził z rąk do rąk. W 1577 roku zdobył go Hashiba Hidenaga, brat słynnego Toyotomi Hideyoshiego, podczas kampanii zjednoczeniowej Japonii. Później przeszedł pod dowództwo Akamatsu Hirohide, który odebrał sobie życie w 1600 roku po tym, jak oskarżono go o podpalenie podczas oblężenia Tottori. Choć zamek jest opuszczony i pozbawiony drewnianych konstrukcji, kamienne fundamenty i ściany pozostały wyjątkowo nienaruszone.

Ruiny rozciągają się na 400 metrów z północy na południe i 100 metrów ze wschodu na zachód. Są szczególnie magiczne jesienią – od końca września do początku grudnia poranna mgła wypełnia dolinę, sprawiając, że zamek wydaje się unosić w morzu chmur. Niewidzialny lustrzany dom na pustyni stoi pośrodku skał kalifornijskiej pustyni. Dom jest wykonany w całości z luster i został zbudowany dla producenta filmowego.

Można go wynająć na sesje zdjęciowe, filmowe lub inne imprezy. Dom o powierzchni ponad 500 metrów kwadratowych zaprojektowano jako jedną wielką przestrzeń, w której znajduje się też duży kryty basen. Holenderski projektant Floris Schunderbeck z firmy Weltevree wpadł na niezwykle unikalny pomysł. Stworzył rodzaj domu przypominającego piwnicę, który można umieścić pod ziemią.

Służy jako podziemna lodówka, która nie zużywa żadnej energii. Utrzymuje temperaturę w środku na poziomie około 10 stopni dzięki głębokości, na jakiej jest zbudowana. To bardzo użyteczna rzecz na gorący letni dzień. W środku jest ładnie udekorowany.

Brakuje tylko łóżka i można by tam nawet mieszkać. Udało mi się ustalić, że cena wynosi co najmniej 8800 euro. Jeśli jesteś zainteresowany zakupem, potrzebujesz tylko kawałka ziemi, w którym można to zakopać. Gotowy na przeniesienie przyszłości do teraźniejszości?

Nie szukaj dalej niż Chemosphere, lepiej znany jako Dom Jetsonów. Ten wyjątkowy dom zaprojektował John Lautner w 1960 roku. Stoi na prawie 9-metrowym betonowym cokole i oferuje zapierające dech w piersiach widoki na dolinę San Fernando w Kalifornii. Okrągły kształt, ogromne okna i futurystyczna estetyka sprawiają, że jest naprawdę wyjątkowy.

Ale nie daj się zwieść wyglądowi – to także cud inżynierii. Innowacyjna konstrukcja zapewnia, że dom wytrzyma ekstremalne warunki pogodowe, takie jak trzęsienia ziemi i silne wiatry. To prawdziwy hołd dla postępowego podejścia Lautnera do architektury. Pomimo początkowego sceptycyzmu i kontrowersji Dom Jetsonów stał się ukochanym punktem orientacyjnym, a nawet pojawił się w wielu odniesieniach do popkultury.

Wykorzystano go jako lokalizację w filmie „Świadek mimowolny” z 1985 roku. Przylegający do stromego zbocza góry w odległej dolinie Lungnak w Ladakhu w Indiach klasztor Phuktal, znany również jako Phuktal Gompa, wydaje się wyrastać prosto ze skały. Zbudowany wokół naturalnej jaskini wisi jak plaster miodu nad rzeką Sarap. Nazwa Phuktal pochodzi od zanskarskich słów „puk” (jaskinia) i „tal” (pokój), co oznacza „jaskinię pokoju” lub „wyzwolenie” – w ukłonie w stronę panującego tu duchowego spokoju.

Klasztor założył w XV wieku Jangsem Sherap Zangpo, uczeń Jego Świątobliwości Dalajlamy, założyciela szkoły gelug buddyzmu tybetańskiego. Sama jaskinia jest świętym miejscem od ponad 2500 lat. Legendy mówią, że odwiedziło ją nawet 16 arhatów, wczesnych uczniów Buddy. Przez wieki do klasztoru można było dotrzeć tylko pieszo, a osły i muły przynosiły zapasy, czasem nawet przez zamarzniętą rzekę Zanskar zimą.

Obecnie droga dociera do pobliskiej wioski Purne, skracając podróż do kilku godzin. W 1993 roku założono szkołę przyklasztorną, która zapewnia bezpłatną edukację, łącząc nauki buddyjskie z nowoczesnym programem nauczania. W klasztorze znajduje się również tradycyjna tybetańska klinika, która na miejscu produkuje leki Sowa Rigpa. Dom Doktora Seussa jest ukryty na Alasce i został tak nazwany ze względu na swój bajkowy wygląd.

Doktor Seuss był znanym amerykańskim autorem książek dla dzieci o dużej wyobraźni. Dom ma około 55 metrów wysokości. Jego właściciel początkowo chciał zbudować jedno- lub dwupiętrowy domek z bali, ale trochę go poniosło i teraz ma od 14 do 17 pięter. W efekcie powstał niesamowicie piękny bajkowy dom.

Freedom Cove to pływająca wyspa zbudowana przez parę Wayne’a Adamsa i Catherine King w Cypress Bay w Kolumbii Brytyjskiej. Rozpoczęli budowę w 1991 roku i zajęło im 27 lat, aby zbudować swoją sztuczną wyspę z materiałów, które znaleźli przez lata. Na Freedom Cove znajduje się jaskrawokolorowy salon, latarnia morska, przestrzeń artystyczna i studio tańca. Wayne zbudował nawet system słodkiej wody i generatory, które mogą wytwarzać energię.

Wayne jest rzeźbiarzem, a jego żona Catherine – malarką, pisarką i choreografką. Ich poszukiwanie inspiracji w sztuce doprowadziło ich do życia w naturze. Dzień Catherine zwykle zaczyna się spokojnie od jogi, podczas gdy Wayne rąbie drewno. Sami uprawiają większość swojej żywności i tylko po kilka rzeczy muszą chodzić na targ.

Freedom Cove doświadczyła wielu sztormów, ale Wayne przywiązał wyspę do brzegu grubymi linami, aby pewnego dnia nie zdmuchnęło ich do oceanu. Wioska Atulie, znana również jako Wioska na Klifie, położona jest na klifie o wysokości 800 metrów w chińskiej prowincji Syczuan. Przez pokolenia mieszkało tu około 72 rodzin mniejszości etnicznej, całkowicie odciętych od świata zewnętrznego. Zarówno dzieci, jak i dorośli musieli wspinać się po zdradzieckich drabinach z winorośli i chwiejnych drewnianych konstrukcjach, aby dostać się do szkoły lub załatwić sprawę.

W 2016 roku światem wstrząsnął wiralowy materiał filmowy przedstawiający te niebezpieczne wspinaczki. Lokalny rząd zainterweniował, budując solidne stalowe schody z 2556 stopniami. Projekt kosztował ponad milion juanów i sprawił, że dostęp do wioski stał się znacznie bezpieczniejszy. W 2020 roku chiński rząd uruchomił program relokacji w ramach walki z ubóstwem.

84 rodziny przeprowadziły się do nowych budynków mieszkalnych w mieście Zhaojue, oddalonym o około 70 kilometrów. Niektórzy mieszkańcy postanowili jednak zachować swoje domy i przekształcić je w kwatery turystyczne, sprytnie wykorzystując nagłą, globalną sławę wioski. Między miastami Celorico de Basto i Fafe w Portugalii leżał głaz, który przez tysiące lat spoczywał na zboczu wzgórza. Guilherme Pires, lokalny mieszkaniec, miał wizję stworzenia czegoś wyjątkowego, włączając głaz do projektu domu.

Współpracował z architektem Rui Vieirą Oliveirą i razem stworzyli piękny dom, którego fundamentem jest głaz. Głaz służy również jako naturalna bariera, zapewniając izolację przed gorącym słońcem i zimnym wiatrem. Dom został wbudowany we wzgórze i ma zielony dach, który wtapia się w krajobraz. Wewnątrz przestrzenie mieszkalne są jasne i nowoczesne, z dużymi oknami oferującymi wspaniałe widoki na okolicę.

Głaz służy również jako fundament dla ścian i sufitu domu. Dziś stał się popularną atrakcją turystyczną, a ludzie z całego świata przyjeżdżają podziwiać unikalny styl projektu. To doskonały przykład, jak architektura może współpracować z naturą, aby stworzyć coś niezwykłego. Dom został uznany za zabytek, a jeśli chcesz go odwiedzić, musisz udać się do północnej Portugalii.

Ten dom został zaprojektowany w 1930 roku przez amerykańskiego architekta Franka Lloyda Wrighta. Stoi w lasach południowo-zachodniej Pensylwanii w Stanach Zjednoczonych i został ukończony w 1937 roku. To, co czyni go wyjątkowym, to fakt, że został zbudowany na szczycie wodospadu i zaprojektowany tak, aby można było oglądać wodospady. Jest własnością zamożnego właściciela domu towarowego Edgara J.

Kaufmanna i przyjmuje tysiące gości każdego roku. Już prawie 5 milionów ludzi odwiedziło ten dom. Wnętrze posiada drewniane meble, również wykonane na zamówienie. Dom zwany Fallingwater jest dziś wart 2,5 miliona dolarów.

Jednak nie jest na sprzedaż, ponieważ stał się narodowym obiektem historycznym i został opisany jako jedno z najpiękniejszych dzieł człowieka na świecie. Na północno-wschodnim krańcu archipelagu Westman Islands, u południowego wybrzeża Islandii, leży surowa, odległa wyspa Elliðaey, zajmująca zaledwie pół kilometra kwadratowego. Pomiędzy trawiastymi zboczami i stromymi klifami znajduje się pojedynczy biały dom. Zbudowany w 1953 roku przez Ellidaey Hunting Association, domek miał być schronieniem dla myśliwych polujących na maskonury.

Wyspa znana jest z dużej populacji maskonurów, dzięki czemu jest popularna zarówno wśród myśliwych, jak i badaczy. Choć dom nie ma elektryczności ani bieżącej wody, posiada system zbierania wody deszczowej i oczywiście tradycyjną saunę – bo cóż jest bardziej skandynawskiego? Wewnątrz znajdują się drewniane panele, skórzane krzesła, dzieła sztuki przedstawiające odkrywców i skandynawskie krajobrazy. Miejsca do spania to proste łóżka rozmieszczone w dwóch pokojach.

Ze względu na izolację i brak punktów dokowania wyspa jest trudna do zdobycia. Trzeba pokonać wzburzone morze łodzią, a następnie wspiąć się po stromych skałach. Mimo to poszukiwacze przygód dzielą się swoimi niesamowitymi doświadczeniami w internecie. Ten jajowaty dom znajduje się w Chinach i został zbudowany przez architekta o nazwisku Dai Haifei.

Ten niesamowicie malutki domek ma zaledwie 2 metry wysokości. Mówi się, że jest wodoodporny i ma dobrą izolację. Dach pokryto nasionami trawy, które zaczynają kiełkować na wiosnę. W środku znajduje się panel słoneczny, który zapewnia zasilanie oraz kilka urządzeń elektrycznych.

Jeśli lubisz wyzwania i klify, biwakowanie na klifie może być dla ciebie. Ci ludzie spędzają większość życia na wysokich skałach górskich. Wspinaczka na taką skałę może czasem trwać tygodniami. Biwakowanie na klifie jest możliwe dzięki tak zwanym namiotom ściennym, czyli systemom wiszących namiotów opracowanym dla alpinistów, którzy chcą spędzać noce na zboczu klifu.

Cliff camping został spopularyzowany w 2015 roku przez Tommy’ego Caldwella i Kevina Jorgesona, kiedy z powodzeniem wspięli się na Dawn Wall El Capitan w kalifornijskim Parku Narodowym Yosemite. Ta góra to wspinaczka na 914 metrów, zajęła im 19 dni, a każdej nocy spali w namiotach ściennych. Możecie pomyśleć, że to niebezpieczne – co jeśli przewrócisz się podczas snu? Ale eksperci twierdzą, że jest bezpiecznie, ponieważ noszą uprząż przymocowaną do namiotu i często są przywiązani do ściany dodatkową liną.

Wznoszący się około 200 metrów nad krajobrazem Antioquia w Kolumbii, El Peñón de Guatapé, znany również jako La Piedra del Peñol, to kolosalny granitowy monolit i kultowy cud natury. Oferuje zapierające dech w piersiach widoki na otaczający zbiornik Embalse Peñol-Guatapé. Skała jest częścią batolitu Antioquia, formacji granitowej, która przetrwała miliony lat erozji. Podczas gdy otaczające bardziej miękkie skały uległy zniszczeniu, ten masywny monolit pozostał silny.

Odwiedzający mogą wspiąć się na szczyt schodami wbudowanymi w naturalną szczelinę wzdłuż boku skały. W sumie 708 stopni prowadzi do trzypiętrowej platformy widokowej z małym sklepem i miejscami do siedzenia. Wspinaczka jest trudna, ale rozległe widoki na lśniące błękitne jezioro i bujne zielone wzgórza są więcej niż warte wysiłku. Sam zbiornik powstał w latach 70.

XX wieku, kiedy dolina została zalana na potrzeby projektu hydroelektrycznego. Skała była niegdyś święta dla rdzennych mieszkańców Tahami, którzy nazywali ją Mojarra lub Mujara. Korowai to plemienny lud z południowo-wschodniej Papui-Nowej Gwinei, znany z życia ponad lasem w domach na drzewach. Na początku ich domy musiały być budowane na drzewach, ponieważ w ten sposób mogli łatwo chronić się przed rywalizującymi plemionami.

Podnieśli swoje domy około 9 metrów nad ziemię, używając mocnych, długich słupów ze specjalnego rodzaju drewna. Ponadto ten rodzaj drewna może wytrzymać ogień. Istnieje pogłoska, że Korowai lubią też ludzkie mięso, ale według naukowców, którzy dokładnie zbadali ich życie, to tylko zmyślona historia. W rzeczywistości ich dieta składa się głównie z larw leśnych, ryb i roślin.

Muszę przyznać, że to całkiem sprytne, aby stworzyć dom tak wysoko na drzewach, a jednocześnie dość przerażające, jeśli faktycznie musiałbyś spędzić tam noc. Głęboko w odległym lesie tropikalnym grupa wykwalifikowanych budowniczych z kanału YouTube „Building Skills” rozpoczęła zapierający dech w piersiach projekt: bambusowy domek na drzewie o wysokości 12 metrów, z basenem i wieloma poziomami. To, co zaczęło się od wyboru solidnego drzewa jako fundamentu, przekształciło się w wizytówkę zrównoważonego rozwoju, rzemiosła i harmonii z naturą. Cała konstrukcja została zbudowana ręcznie, bez użycia ciężkich maszyn czy nowoczesnych narzędzi.

Zastosowano tradycyjne metody stolarskie, takie jak połączenia wpuszczane i czopowe, aby zapewnić wytrzymałość bez użycia gwoździ, oraz naturalne włókna, aby bezpiecznie i elastycznie połączyć segmenty bambusowe. Dzięki sprytnie rozmieszczonym otworom i inteligentnemu ułożeniu bambusowych pasków konstrukcja pozwala na naturalny przepływ powietrza, eliminując potrzebę klimatyzacji. Rezultatem jest rustykalny, ale luksusowy domek na drzewie, który łączy starożytne techniki z nowoczesnym komfortem. Z widokiem na morze zielonych baldachimów i podwyższonym basenem to nie tylko techniczne cudo, to wymarzona kryjówka.

Czy możesz sobie wyobrazić, że mieszkasz na górze, i to nie w jaskini, ale w nowoczesnym domu wbudowanym w skałę? Ten dom znajduje się w Kanadzie i został zaprojektowany dla konkretnego klienta. Ma cztery piętra i dużą liczbę pomieszczeń. Na przykład jest piętro dla dziadków rodziny, jedno dla rodziców i jeszcze dwa piętra, na których znajduje się między innymi sala sportowa.

Ten dom musiał kosztować bardzo dużo pieniędzy. Możesz pomyśleć: dlaczego jest taki dom, który wygląda jak toaleta? Odpowiedź brzmi: został zbudowany przez Sim Jae-ducka, byłego burmistrza Suwon, miasta w Korei Południowej. Celem było utrzymanie publicznych toalet w czystości.

Były burmistrz pomógł założyć World Toilet Association, które zajmuje się poprawą warunków sanitarnych na całym świecie. W 2007 roku zbudował pierwszy na świecie dom w kształcie toalety, w którym mieszkał do śmierci w 2009 roku. Następnie przekształcono go w muzeum. Jest zbudowany w całości ze stali i szkła i kosztował 1,1 miliona dolarów.

Łazienka ma szklane ściany wewnątrz domu, ale jeśli chcesz zachować prywatność, wciskasz guzik i ściany się zasłaniają. Odpływ toaletowy jest również wyposażony w technologię umożliwiającą recykling wody. Dziś dom stał się atrakcją turystyczną odwiedzaną przez ludzi z całego świata. W dzielnicy Oostdorp w Amsterdamie apartamenty WoZoCo stanowią odważną deklarację architektoniczną zaprojektowaną przez holenderską firmę MVRDV.

Cel: zbudować 100 mieszkań dla seniorów w zielonej, niskiej zabudowie. Wyzwanie: rygorystyczne przepisy dotyczące światła słonecznego i przestrzeni pozwoliły na budowę tylko 87 mieszkań na parterze. Rozwiązanie MVRDV opracowało radykalny pomysł: zawiesić pozostałe 13 mieszkań po północnej stronie budynku, wystając do 10 metrów na zewnątrz. Pozwoliło to zachować tereny zielone, zapewniając jednocześnie wszystkim mieszkańcom dostęp do światła dziennego.

Rezultatem jest spektakularna konstrukcja z wystającymi blokami, które wydają się unosić w powietrzu. Wewnątrz apartamenty mają zabawne, zróżnicowane układy z różnymi planami pięter, oknami i balkonami. To prawdziwy przykład holenderskiej pomysłowości i kreatywności. Dynamiczny, żywy wygląd budynku przyniósł MVRDV prestiżową nagrodę Merkelbach w 1997 roku, uznając go za kamień milowy w nowoczesnej architekturze holenderskiej.

Zapomnij o wszystkich domach, które widziałeś do tej pory, ponieważ tylko jedno zdjęcie tego domu sprawi, że twoje serce zacznie bić szybciej. Dom jest zbudowany na dole klifu i wygląda niezwykle niebezpiecznie. Niestety szybko okazało się, że zdjęcie, które obiegło media społecznościowe, było cyfrowym Photoshopem mającym na celu reklamę kleju do betonu. Ale jak fajnie by było, gdyby ten dom był prawdziwy.

Czy chcielibyście w nim zamieszkać? Aogashima to wyspa wulkaniczna, która znajduje się pod kontrolą i administracją Tokio w Japonii. To najbardziej odizolowana wyspa archipelagu Izu, na której mieszkają ludzie. Wyspa znajduje się w środku wulkanu, który Japonia nadal uważa za aktywny, co oznacza, że może wybuchnąć w każdej chwili.

Jedna z największych erupcji miała miejsce w 1785 roku. Ponieważ niektórzy ludzie uważają, że pobyt na wyspie jest zbyt przerażający, wyprowadzili się z niej. W 2014 roku przeprowadzono spis ludności. Okazało się, że na wyspie pozostało tylko 170 mieszkańców.

Pomimo tego, że to niebezpieczne miejsce do życia, oferuje wiele możliwości wędkowania, wędrówek, obozowania i pływania. Wyspa posiada również energię geotermalną, która jest idealna do sauny. Czy chcielibyście mieszkać w środku aktywnego wulkanu? Dajcie znać w komentarzach.

Wznoszący się około 40 metrów nad ziemią Katskhi Pillar to wapienny monolit w gruzińskim regionie Imeretii, w pobliżu wioski Katskhi. Ta dziwaczna kamienna kolumna przez wieki była miejscem chrześcijańskiego kultu i odosobnienia. Pierwsi mnisi prawdopodobnie osiedlili się tutaj w IX lub X wieku, budując mały kościół i cele klasztorne na szczycie filaru, zgodnie z tradycją stylitów – pustelników żyjących na szczytach filarów, aby być bliżej Boga. Po X wieku miejsce to zostało w dużej mierze zapomniane, dopóki nie zostało udokumentowane przez księcia Wachusztiego w XVIII wieku.

Pierwsze nowoczesne wejście miało miejsce w 1944 roku. W 1993 roku mnich Maksym Kawtaradze rozpoczął renowację miejsca i ostatecznie sam zamieszkał na szczycie filaru. Używając drabiny o długości 40 metrów, wspinał się i schodził tylko kilka razy w tygodniu, aby modlić się z odwiedzającymi. Z pomocą lokalnych mieszkańców wioski i grup zajmujących się dziedzictwem kulturowym kościół został odrestaurowany w 2009 roku.

Dziś na szczycie znajduje się kościół, krypta, trzy cele klasztorne, piwnica na wino i niewielki mur. Choć to, czy przechowywanie wina na klifie o wysokości 40 metrów jest naprawdę dobrym pomysłem, pozostaje przedmiotem dyskusji. Ten kolejny dom pochodzi z innego kultowego filmu. Jeśli widzieliście bajkę „Odlot”, to zapewne pamiętacie domek z balonami.

Ten dom powstał także w rzeczywistości i można go zobaczyć w okolicach Los Angeles. Dom waży około 900 kilogramów i ma wymiary 5 na 5 metrów. Wszystkie nadmuchane balony pozwoliły unieść dom w powietrze. W ciągu godziny dom wzniósł się na wysokość prawie 3000 metrów.

Całkiem nieźle. Ten dom rodzinny z zewnątrz wygląda jak normalny trzypiętrowy nowoczesny dom. Ma 50 metrów kwadratowych i znajduje się w Tokio w Japonii. Zaprojektowany przez japońskich architektów, został ukończony w 2009 roku wraz ze zjeżdżalnią łączącą trzy piętra.

Można wejść po schodach, aby potem zjechać w dół po drugiej stronie domu za pomocą zjeżdżalni. Dla tej pięcioosobowej rodziny główną atrakcją domu jest zjeżdżalnia w dół z kilku pięter. Dzięki temu rodzice chcieli dać trójce małych dzieci miłe wspomnienia z dorastania w tym domu. Pomyślałbyś, że to wystarczająco dużo zabawy, ale mają też basen z kulkami na środku salonu.

Na trzecim piętrze znajduje się duża sypialnia, która jest wspólna dla całej rodziny. Moim zdaniem ci rodzice idą bardzo daleko, aby zadowolić w ten sposób swoje dzieci. Szklane i geodezyjne domy kopułowe to jedne z najbardziej interesujących, innowacyjnych typów domów. Wykorzystują unikalne materiały i szybko stały się popularne wśród osób poszukujących zrównoważonych i ekologicznych opcji mieszkaniowych.

Fascynującym przykładem jest dom z błota zbudowany wewnątrz kopuły geodezyjnej na kole podbiegunowym. Domy te pokazują, jak alternatywne praktyki budowlane mogą zapewnić ciepło i komfort nawet w ekstremalnie zimnym otoczeniu. Wierzcie lub nie, ale szklane i geodezyjne kopuły mogą być również zaskakująco przystępne cenowo. Nie wymagają rozległych fundamentów ani szkieletu i często mogą być zbudowane z materiałów pochodzących z recyklingu lub odzyskanych.

Kolejną unikalną cechą jest ich efektywność energetyczna. Okrągła konstrukcja w kształcie kopuły zapewnia naturalny przepływ powietrza i kontrolę temperatury, co może drastycznie obniżyć koszty ogrzewania i chłodzenia. Dodatkowo zastosowanie zrównoważonych materiałów i paneli słonecznych może pomóc uczynić te domy jeszcze bardziej przyjaznymi dla środowiska. Na samotnej skale w środku rzeki Driny, w pobliżu Bajiny Bašty w Serbii, znajduje się mały drewniany domek, który wygląda, jakby w każdej chwili mógł odpłynąć.

Latem 1968 roku grupa młodych pływaków wykorzystała te skały jako miejsce odpoczynku. Przyciągnęli deski drewna, by zbudować przytulne schronienie, które ostatecznie zainspirowało pomysł na pełnowymiarową chatę. Rok później bracia Milija i Milan Mandić, z pomocą przyjaciół, zbudowali prostą chatę z materiałów transportowanych łodzią i kajakiem. Na przestrzeni lat dom był wielokrotnie niszczony przez powodzie, ale za każdym razem był z miłością odbudowywany przez lokalną społeczność.

Obecna wersja, zbudowana w 2011 roku, została wzmocniona, aby lepiej wytrzymać siłę rzeki. Kiedy w 2012 roku National Geographic uznał zdjęcie domu za zdjęcie dnia, zyskało ono rozgłos na całym świecie. Dziś to ukochany symbol odporności i spokoju, a także ulubiony temat fotografów. Nawet międzynarodowe media, takie jak Reuters i BBC, przedstawiły ten wyjątkowy pływający cud.

Kolejnym miejscem na tej liście jest La Rinconada, położona w peruwiańskich Andach na wysokości 5100 metrów nad poziomem morza. To czyni ją najwyżej położonym miejscem na ziemi, gdzie ludzie rzeczywiście żyją. Jedyna droga do tego miasta to boczna droga z dużą ilością skał, brudu i czasami lodu. Ze względu na wysokość nad poziomem morza i trudną drogę dotarcie do celu może zająć kilka dni.

Głównym źródłem dochodów w tym rejonie jest wydobycie złota, gdzie nadal używa się starego systemu zwanego cachorreo. Ludzie poszukują rudy przez 30 dni bez żadnej zapłaty, a ostatniego dnia mogą zabrać tyle, ile są w stanie unieść. To, czy ruda zawiera złoto, zależy od szczęścia. Średnia temperatura wynosi tutaj około 1 stopnia Celsjusza, przy zwyczajowych opadach śniegu, a od czasu do czasu zdarzają się bardzo zimne noce.

Ze względu na dużą wysokość, na której żyją ludzie, zawartość tlenu jest niska, co może prowadzić do problemów zdrowotnych, takich jak niedobór tlenu. Na zawrotnej wysokości 43 metrów, na północno-wschodniej trasie Hornli na Matterhornie, znajduje się Solvayhütte, najwyższe schronisko górskie Szwajcarskiego Klubu Alpejskiego. Te proste schrony są przeznaczone wyłącznie do sytuacji awaryjnych, oferując kluczowe schronienie wspinaczom w obliczu burz lub wyczerpania. Zbudowane w 1915 roku i sfinansowane dzięki darowiźnie w wysokości 20 000 franków szwajcarskich od belgijskiego chemika Ernesta Solvaya.

Materiały zostały przetransportowane przez zwierzęta do Hornli na odległość około 3 kilometrów, a następnie podniesione za pomocą tymczasowego wyciągu linowego. Niesamowite jest to, że została ukończona w zaledwie 5 dni. Leży wzdłuż standardowej trasy na szczyt, około 475 metrów poniżej szczytu. Choć oficjalnie jest to miejsce awaryjne, wielu wspinaczy zatrzymuje się tu na chwilę, by złapać oddech i podziwiać alpejskie widoki.

Po włoskiej stronie góry, na wysokości 3830 metrów wzdłuż Lwiej Grani, znajduje się schronisko Jean-Antoine Carrel, nazwane na cześć pierwszego wspinacza, który pokonał tę trasę w 1865 roku. Schronisko zostało otwarte w 1969 roku i może pomieścić do 50 osób. Zostało częściowo odbudowane w latach 2002–2003 po poważnych osunięciach ziemi. Następny dom prawdopodobnie przypomina ci coś z bajki, ale Takasugi-an to domek herbaciany zbudowany na wierzchołkach dwóch kasztanowców w pobliżu góry.

Jeśli chcesz wejść do tego domu, nie jest to takie proste. W rzeczywistości trzeba skorzystać z wolnostojących drabin, które opierają się o jedno z drzew. Dość kłopotliwe i trochę niebezpieczne, nie sądzisz? Czy możesz sobie wyobrazić dom z plastikowych butelek?

86-letnia kobieta z Salwadoru, kraju w Ameryce Środkowej, spędziła 12 lat budując swój dom z plastikowych butelek. Powodem, dla którego nie używała cegieł, cementu czy drewna, jest to, że nie miała pieniędzy na kupno zwykłych materiałów budowlanych. Zaczęła przechowywać puste butelki od 2005 roku, a także poprosiła ludzi we wsi o pomoc. Kiedy w końcu miała wystarczająco dużo butelek, sama zaczęła je składać.

Skorzystała nawet z zakrętek i używała ich jako części podłóg w swoim domu. Dom stoi do dziś, a od tego czasu kobieta stała się sławna dzięki swojemu unikalnemu sposobowi budowania domu. Stojący na wysokości ponad 29 metrów i składający się z 11 pięter, to największy domek na drzewie, ale historia, która za nim stoi, jest jeszcze bardziej interesująca. Ten domek na drzewie, znajdujący się w Crossville w stanie Tennessee, jest prawdziwym cudem współczesnej inżynierii.

Został zbudowany przez pastora Horace’a Burgessa po tym, jak podobno otrzymał wiadomość od Boga, który go o to poprosił. Mężczyzna poważnie potraktował to boskie polecenie i spędził ponad dekadę, budując domek na drzewie przy użyciu materiałów pochodzących z recyklingu. Pomimo imponujących rozmiarów, domek na drzewie nie jest pozbawiony dziwactw. Niektórzy odwiedzający zgłaszali, że może być nieco chwiejny, co potęguje poczucie przygody i ekscytacji.

I choć może nie jest to najbardziej luksusowe zakwaterowanie, z pewnością jest jednym z najbardziej wyjątkowych. Czy chcielibyście tu zamieszkać? W samym sercu Madrytu stoją dwa niezwykłe drapacze chmur pochylone ku sobie. Puerta de Europa, znane również jako KIO Towers, zaprojektowane przez amerykańskich architektów Philipa Johnsona i Johna Burgee, zostały zbudowane w latach 1989–1996.

Każda wieża ma 114 metrów wysokości, 26 pięter i przechyla się do wewnątrz pod dramatycznym kątem 15 stopni, co czyni je pierwszymi na świecie pochylonymi drapaczami chmur. Wieże pojawiły się w kilku filmach i serialach, w tym w „Dniu Bestii” z 1995 roku, który zawiera kulminacyjną scenę na szczycie jednego z wciąż niedokończonych budynków. Uderzającą cechą inżynieryjną jest 14 400-tonowa podziemna betonowa przeciwwaga połączona ze szczytem stalowymi linami, aby utrzymać równowagę wież. Wieże mają również znaczenie symboliczne.

Flankując północne wejście do Madrytu przez Paseo de la Castellana, tworzą dramatyczną bramę do miasta. Dom Flintstonów może wyglądać znajomo. Został zainspirowany serialem telewizyjnym „Flintstonowie”. Dom zaprojektował architekt William Nicholson i zbudował go w 1976 roku dla Dicka Clarka, amerykańskiej ikony telewizyjnej.

Możesz zobaczyć dom w Hillsborough w Kalifornii w Stanach Zjednoczonych, jest łatwo widoczny z mostu Doran. Dom ma około 250 metrów kwadratowych i został niedawno sprzedany przez Ronę Clark za 1,8 miliona dolarów. Ten piękny dom ma sypialnię, dwie łazienki, garaż na dwa samochody i wnętrze pokryte stalą, drewnem i ogromnymi szklanymi oknami, które dają ładny widok. Nawet meble, od stołów po łóżka, są wykonane z kamienia, aby przypominały serial telewizyjny tak bardzo, jak to tylko możliwe.

Na dzień dzisiejszy są tam również naturalnej wielkości posągi dinozaurów w ogrodzie, ku przerażeniu sąsiadów. Zazwyczaj dom buduje się w stałym miejscu, ale ten mężczyzna o imieniu Ling Chao nosi swój dom na plecach od ponad pięciu lat. Mężczyzna pochodzi z Guangxi w Chinach, a dom zbudował z bambusowych tyczek i plastikowej folii. Z zawodu sprzedaje butelki po napojach nadające się do recyklingu i gdziekolwiek się nie pojawi, zawsze zabiera ze sobą na plecach swój dom.

Na skraju głębokiego wąwozu wyrzeźbionego przez rzekę Huécar znajdują się kultowe Casas Colgadas, wiszące domy w Cuence. To jedne z najodważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych przykładów hiszpańskiej architektury. Cuenca, położona w Kastylii-La Manchy, jest miastem wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Dokładne pochodzenie tych domów pozostaje nieco tajemnicze, choć wspomina się o nich w dokumentach od X wieku.

Niegdyś na klifach stało o wiele więcej domów, ale tylko kilka z nich przetrwało próbę czasu. Najbardziej znane są trzy domy z drewnianymi balkonami, które dosłownie zwisają nad przepaścią, oferując zapierające dech w piersiach widoki na wąwóz poniżej. Z biegiem lat były one kilkakrotnie odrestaurowywane, przede wszystkim w latach 20. ubiegłego wieku.

Charakteryzujące się gotycką architekturą z kamiennymi ścianami i wystającymi drewnianymi balkonami, domy te są wbudowane bezpośrednio w skalną ścianę, wsparte na belkach i wspornikach, które pozwalają im wystawać ponad krawędź. Nie chodziło tylko o estetykę. Było to praktyczne rozwiązanie problemu braku miejsca wewnątrz murów obronnych miasta. Najlepszy widok na te pływające klejnoty roztacza się z mostu San Pablo, żelaznego mostu dla pieszych zbudowanego w 1920 roku.

Supai w hrabstwie Coconino w Arizonie to jedna z najbardziej odległych społeczności w Stanach Zjednoczonych. Można do niej dotrzeć tylko pieszo, na mule lub helikopterem. Miejsce to jest oddalone o 20 kilometrów od najbliższych dróg, a w społeczności nie ma samochodów. Zwierzęta są wykorzystywane do transportu żywności i innych rzeczy, tak jak poczta.

To jedyne miejsce w Stanach Zjednoczonych, gdzie poczta nadal jest przewożona przez muły. W 2010 roku w okolicy mieszkało tylko 28 osób, ale społeczność wciąż istnieje. W sierpniu 2008 roku nadeszły ulewne deszcze i częściowo zalały okolice. Pobliska zapora Redlands Dam również nie poradziła sobie z dużą ilością wody.

Drogi, mosty i pola namiotowe zostały poważnie uszkodzone. W wyniku tego mieszkańcy Supai zostali zmuszeni do ewakuacji, a niektórzy z nich już nie wrócili. Zaczynamy od domu, który wygląda jak statek kosmiczny i jest dosłownie zbudowany na wzgórzu wulkanu. Teraz powiedziane na głos brzmi to bardzo nieprawdopodobnie, ale nie osądzaj zbyt szybko.

To prawdziwy dom z dwiema sypialniami i dwiema łazienkami. Ten dwupiętrowy dom ma nawet garaż. Jego cena wynosi około 600 000 euro. Położony w sercu greckich gór Geraneia, otoczony przez 600 drzew oliwnych, dom płynnie wtapia się w naturę.

Ta piękna, minimalistyczna betonowa konstrukcja została zainspirowana twierdzeniem Pitagorasa i zaprojektowana przez architekta Tilemachosa Andrianopoulosa. Właściciele specjalnie wybrali tę lokalizację, aby uciec od biurowego życia i zanurzyć się w spokoju natury. Dom zbudowany jest na pagórkowatym terenie, a w jego centrum znajduje się dziedziniec, który dzieli część sypialną i mieszkalną. Większy blok zawiera otwarty salon i jadalnię z zapierającym dech w piersiach widokiem na górę.

Szklane drzwi przesuwne łączą wnętrze z chronionymi przestrzeniami ogrodowymi, a małe światła w ścianie oświetlają fasadę w nocy. To doskonały przykład kreatywnej architektury, która harmonizuje z naturą. Góra Fanjingshan znajduje się w chińskiej prowincji Kuejczou na wysokości 2570 metrów. To szczyt gór, które są również domem dla wielu różnych grup etnicznych.

Fanjingshan jest świętą górą w chińskim buddyzmie. Jest regularnie odwiedzana przez cesarzy i pielgrzymów buddyjskich. Turyści, którzy chcą odwiedzić górę, mogą wjechać kolejką linową lub iść pieszo, pokonując ponad 8000 schodów w 4 do 5 godzin. Może to być trudne, ale sceneria Fanjingshan jest niewiarygodnie piękna.

To również największy dobrze zachowany las, który został dodany do listy światowego dziedzictwa UNESCO w 2018 roku. Na górze znajdziesz ponad 800 różnych gatunków roślin, w tym 15 gatunków chronionych, takich jak dawidia chińska, która kwitnie w kształcie gołębia, ale jest też tulipanowiec chiński. To również jedyne miejsce na świecie, gdzie można znaleźć rzadką złotą małpę z Guizhou. Na wyżynach El Alto w Boliwii kolorowe domy stoją na krawędzi wąwozu o głębokości 60 metrów.

Te samodzielnie zbudowane konstrukcje, często wykonane z drewna i blachy falistej, wyglądają na kruche i na skraju zawalenia, ale dla ich mieszkańców stanowią znacznie więcej niż tylko schronienie. To święte przestrzenie, w których szamani ajmara, znani jako yatiris lub amautas, odprawiają rytuały ku czci Pachamamy, czyli Matki Ziemi. To miejsce, tak blisko nieba, jest uważane za święte i potężne. Pomimo rządowych ostrzeżeń i rosnącego ryzyka związanego ze zmianami klimatu, takimi jak erozja i zawalenie się konstrukcji z powodu obfitych opadów deszczu, wielu odmawia opuszczenia tego miejsca.

Dla nich ta ziemia to nie tylko dom, ale także głęboko zakorzenione połączenie z przodkami i tożsamością kulturową. Położenie El Alto nad La Paz oferuje dramatyczne widoki, ale niesie też ze sobą wielkie wyzwania. Mimo to mieszkańcy trzymają się swoich tradycji, nawet gdy ziemia pod ich stopami staje się coraz bardziej niestabilna. Czy chcielibyście mieszkać w prawdziwej jaskini?

W takim razie ten dom wydaje się do tego odpowiedni, ponieważ można w nim mieszkać w nowoczesny sposób. Zanim ta jaskinia stała się domem mieszkalnym, była kopalnią pod lasem. Następnie przekształcono ją w centrum recyklingu szkła. Po jego zamknięciu wystawiono ją na sprzedaż.

Para Kurt i Debra z Missouri w Stanach Zjednoczonych zakochała się w tym miejscu i wspólnie przekształcili je w nadający się do zamieszkania dom w jaskini. To musiał być niezły remont. Kobieta o imieniu Joanne Ussery z Mississippi w Stanach Zjednoczonych dosłownie mieszka na pokładzie samolotu Boeing 727. Nie miała mieszkać w samolocie, ale była zmuszona do szukania nowego domu, ponieważ w 1994 roku jej poprzedni dom został całkowicie zniszczony przez ogień.

Boeing 727 kosztował ją 2000 dolarów, a kolejne 4000 dolarów za transport na brzeg jeziora. Później przebudowała cały samolot na funkcjonujący dom, co kosztowało ją 25 000 dolarów. Dom składa się z dwóch sypialni z własną łazienką, kuchnią, pokojem dziennym, a tam, gdzie był kokpit, zainstalowała jacuzzi. Z kokpitu ma również niesamowicie piękny widok na jezioro.

Kobieta powiedziała, że następnym razem chciałaby Boeinga 747, bo mają górne piętro, a ona chciałaby chodzić spać na górze. Castellfollit de la Roca znajduje się na szczycie wąskiego bazaltowego klifu o wysokości ponad 50 metrów i długości prawie kilometra. To jedna z najbardziej imponujących i odważnych wiosek w Katalonii. Klif został uformowany przez dwa nakładające się na siebie strumienie lawy, stopniowo erodowane przez tysiące lat przez rzeki Fluvià i Toronell.

Wioska ma średniowieczne korzenie, wyraźnie widoczne w wąskich uliczkach i kamiennych domach. Niektóre z nich stoją niebezpiecznie blisko krawędzi. W najwęższym miejscu wioska ma tylko dwa domy szerokości, co podkreśla kruchą równowagę między osadą ludzką a przepaścią poniżej. Uderzającym punktem orientacyjnym jest XVII-wieczny kościół Sant Salvador, stojący jak strażnik na krawędzi klifu.

Pomimo zniszczeń spowodowanych trzęsieniami ziemi w XX wieku, wioska zachowała swój historyczny urok. Dziś Castellfollit de la Roca symbolizuje odporność i pomysłowość architektoniczną, przyciągając fotografów i podróżników z zamiłowaniem do dramatycznych widoków i zawrotów głowy. Czy odważysz się odejść od typowych domów i zatrzymać się w domu starszym niż Stany Zjednoczone? Nie szukaj dalej niż Montezuma Canyon House, położony w południowo-zachodniej części Utah.

Nazwa Montezuma Canyon pochodzi od azteckiego cesarza Montezumy. Wcześniej hiszpańscy odkrywcy wierzyli, że ukrył on skarb gdzieś w tym rejonie. To miejsce przesiąknięte historią, tajemnicą i naturalnym pięknem. Ten niesamowity dom ma około 700 lat i został wyrzeźbiony w skałach klifowych przez przodków ludu Pueblo.

Wyobraź sobie, że budzisz się w jednym z 20 pokoi, które przetrwały próbę czasu przez wieki. Ponadto dodano nowoczesne udogodnienia, takie jak w pełni wyposażona kuchnia i łazienka, aby uczynić pobyt bardziej komfortowym. Dotarcie do Montezuma Canyon House nie jest jednak łatwe. Odwiedzający mogą zdecydować się na stromą wędrówkę lub wynająć quada, aby dotrzeć do odległej lokalizacji.

Ale zaufaj nam, wspaniałe widoki sprawiają, że warto. Przylegający do stromego klifu w bujnej dolinie Paro w Bhutanie, zapierający dech w piersiach klasztor Tygrysie Gniazdo, oficjalnie nazywany Paro Taktsang, znajduje się na wysokości około 3120 metrów nad poziomem morza. Według legendy guru Padmasambhava, znany jako Guru Rinpocze, przybył tu w VIII wieku na grzbiecie latającej tygrysicy, aby pokonać demona. Medytował przez trzy miesiące w jaskini, wprowadzając w ten sposób buddyzm do Bhutanu.

Obecny klasztor został zbudowany wokół tej świętej jaskini w 1692 roku jako miejsce modlitwy i refleksji. Kompleks składa się z czterech głównych świątyń i kilku mniejszych budynków połączonych ze sobą schodami i mostami. Usytuowane na granitowym klifie budowle wydają się przylegać do samej skalnej ściany. Aby dotrzeć do Tygrysiego Gniazda, odwiedzający muszą podjąć trudną, ale niezapomnianą wędrówkę o długości 6,4 kilometra w obie strony z przewyższeniem 520 metrów.

Wędrówka zajmuje około 5 do 7 godzin, w tym czas spędzony w klasztorze. Po drodze wędrowcy mijają pachnące lasy sosnowe, kolorowe flagi modlitewne i przystanek z kawiarnią w połowie drogi, dzięki czemu podróż jest naprawdę magicznym doświadczeniem, którego nigdy nie zapomnisz. Gdzie chcielibyście mieszkać? Dajcie znać w komentarzach.

Jeśli podobał ci się ten film, zostaw łapkę w górę. Jeśli chcesz zobaczyć więcej filmów, które zrobiliśmy, kliknij w jeden z nich na ekranie lub zajrzyj na kanał. Dzięki za oglądanie.

Do zobaczenia następnym razem.