Atmosfera w domu Mezy stała się napięta do granic możliwości. To była upokarzająca ceremonia, która nie pasowała do dzisiejszego cywilizowanego stylu życia. Ledwo weszłam do domu, a Janek pyskował teściowej. Zrobiła krok do przodu, wskazując palcem prosto na moją twarz.

“Nie uklękniesz, to nie wejdziesz do środka, nie złożysz hołdu przodkom. ” Odwróciłam się do Janka po raz drugi. Janek szybkim krokiem podszedł do mnie. Wyprostowałam się, odsunęłam rękę Kasi i podeszłam o krok bliżej do Janka.
“Odbiorę wszystko co do grosza. ” Wsiadłam do samochodu, opadając ciężko na siedzenie. Jakieś 10 metrów przed samochodem stał tłum około 20 osób, blokując całą drogę. To byli sąsiedzi, młodzież ze wsi i kilku krewnych Janka, którzy pospiesznie wsiedli na motocykle i pojechali na skróty, by nas przechwycić.
W rękach trzymali różne… Wprowadzono nas do dużego biura zastawionego prostymi drewnianymi stołami i krzesłami. Ich bezczelność osiągnęła szczyt i była nie do wyleczenia. “Pozwól mi wrócić do rodziny.
” Oskarżała mnie o oszustwo, by wsadzić mnie do więzienia. “Nie bierz tego do siebie. Hipokryto nie do naprawienia. ” Odwróciłam się gwałtownie, wsiadłam do samochodu i zatrzasnęłam drzwi.
Kali poczek, w którym zmuszali mnie do klęczenia 30 razy. “Zadzwoń do Marka kamerzysty i poproś o cały. ” Tym razem doprowadzimy sprawę do końca. Tego samego ranka mój ojciec zadzwonił do wujka Michała.
Scenę, w której matka Janka zmuszała mnie do klęczenia. Tego samego popołudnia wujek Michał przyjechał do nas z dokumentami. Ostrożnie włożył pendrive do komputera i wielokrotnie obejrzał oryginalny film od początku do końca. Zwrot pełnego prawa własności do mieszkania w mieście.
Przyprowadzili ze sobą swoją zwykłą arogancję i brutalność. Sędzia zwrócił się do matki i syna. “Zmuszanie kobiety do klęczenia w celu upokorzenia jej godności jest zacofanym poglądem, sprzecznym z cywilizowanym stylem życia i poważnie naruszającym prawo do wolności osobistej. ” W kwestii odpowiedzialności cywilnej sąd nakazał Jankowi i jego rodzinie zwrot kilkuset tysięcy złotych, w tym czynszu i pieniędzy na załatwienie pracy, które moja rodzina przekazała mu przez te wszystkie lata, jako że zostały one uzyskane w sposób bezprawny.
W szczególności sąd orzekł, że prawo własności do trzypiętrowego domu w mieście należy w całości do mnie, oddalając wszelkie bezpodstawne roszczenia ze strony Janka. Po zakończeniu rozprawy wróciliśmy do domu w piękne słoneczne popołudnie. Po kolacji wróciłam do swojego pokoju i włączyłam komputer. O tak złej reputacji i skłonnościach do niewdzięczności.
Miesiąc po procesie niespodziewanie otrzymałam list pisany ręcznie, wysłany pocztą. Pismo było pochyłe i drżące, należało do Janka. Janek przyznał się do wszystkich swoich błędów.
Siedziałam cicho na balkonie, czytając list od Janka, a potem delikatnie go złożyłam i schowałam do szuflady.


