Diesel kosztuje 8,20 za litr, a mój rząd rozdaje paliwo sąsiadom, którzy i tak mówią, że zawsze jest za mało. Wracam właśnie z urzędu, bo muszę zmienić całą działalność, a wczoraj skończyliśmy…

Diesel kosztuje 8,20 za litr, a mój rząd rozdaje paliwo sąsiadom, którzy i tak mówią, że zawsze jest za mało. Wracam właśnie z urzędu, bo muszę zmienić całą działalność, a wczoraj skończyliśmy...

– Słuchaj, wiem, że wyglądam jakbym narzekał, ale diesel kosztuje 8,20. Osiem dwadzieścia za litr! To jest po prostu nie do zniesienia. I wiecie co?

Thumbnail

Możecie się ze mną nie zgadzać, ale pogratuluję naszemu rządowi, naszemu premierowi, który tak szybko i stanowczo rozdaje paliwo naszym sąsiadom, bo oni potrzebują, potrzebują Starlinków, potrzebują wszystkiego. A co z nami? My jesteśmy tylko robotnikami, którzy mogą sobie harować na to wszystko. Właśnie wracam z urzędu miasta, bo muszę zmienić miejsce działalności.

Nowy lokal, nowe rejestry, nawet wywóz śmieci się zmienia. Góra roboty, a ja ledwo żyję. Wczoraj skończyliśmy po północy. Ale dobra, nie ma co narzekać, trzeba działać.

Wiecie, wszyscy wyśmiewali Orbána, że odpycha Unię Europejską, bla, bla, bla. Nie mówię, że Rosjanie są w porządku, bo nie są. Ale uważam, że oni zrobili dobrze. Nie mieszają się do tego.

Zdecydowali, że nie staną po żadnej stronie i na tym wyszli najlepiej. A Ukraińcy teraz mówią: „daj, daj, daj”. To jest jak z tym komikiem, co zbierał datki i zawsze mówił, że za mało, za mało. Kluczowa sprawa: jeśli my kupujemy cokolwiek od Rosjan, Unia nakłada na nas ogromne kary.

Bo finansujemy broń, która zabija niewinnych Ukraińców. Nie wnikam, czyja to wina. To jest po prostu handel. Kto z was przychodzi do mojego sklepu?

Przychodzicie dla ceny. Więc jeśli cena jest dobra, to czemu nie skorzystać? Nie obwiniam ludzi, że kupują, bo cena kusi. Pamiętacie, jak nagrałem film, jak ukraińskie dzieci dziękowały nam za pomoc?

Chciałem tylko pokazać, że otworzyliśmy się na nich, pięknie, cudownie. A oni niszczą nasze samochody. Gdybym ja był na ich miejscu, nauczyłbym swoje dzieci, że Polakowi nie wolno zrobić krzywdy. Że trzeba go bronić.

Przecież otworzył przed nami swój dom i serce. A u nich nic takiego nie ma. „To tylko biedne dzieci” – mówią. Tak, wszystkie dzieci psocą, to prawda.

Ale tu chodzi o dorosłych, bo to dorośli wychowują dzieci. Pamiętacie, jak najeżdżali na mnie, że jestem prorosyjski, że agent, że szpieg? A ja pytam: co wy opowiadacie? Te dzieci, które przyjechały, mogły być polskimi dziećmi, które robią zamieszanie.

Ale polskie dzieci nie robią takich rzeczy, bo ich rodzice nauczyli je dobrych manier. A w tym przypadku Ukraińcy nie nauczyli swoich dzieci, że nie wolno niszczyć cudzej własności. Zwłaszcza po tym wszystkim, co się stało, powinni im powiedzieć: „Słuchajcie, Polacy nam pomogli, otworzyli przed nami swoje serca i domy, więc nie waż się niczego ruszać, bo osobiście złamię ci ręce”. A co my mamy z tego, że płacimy za rzeczy typu Starlink?

Nie wiem, naprawdę nie wiem. Przepraszam, że nie czytam waszych komentarzy, ale Iwona została w warsztacie. Nie mam jak sprawdzić telefonu. Jutro wszystko naładuję i odpowiem na pytania techniczne.

Dziś jadę do pracy, ledwo siedzę, ale trzeba. Co do Toyoty – zawsze polecam. Bardzo solidne, trwałe samochody. Mało awarii.

To nie jest bezawaryjny samochód, ale bliski tego. Nadwozie mogło być lepsze, ale wiele osób kupuje Toyoty z konkretnego powodu. Taksówkarze kupują te Priusy, bo to są czołgi, nie samochody. Mamy u nas gościa, który handluje autami.

Niewiarygodny obrót. Kupuje, sprzedaje, kupuje, sprzedaje. Nie bierze byle czego. Nawet miał fajne Porsche Cayenne, ale zamienił je na Audi A4 RS z 550 koniami.

Brzmi pięknie, spalanie? Nie patrzę na komputer, bo on zawsze pokazuje, co chce. Najlepiej zatankować do pełna, przejechać sto kilometrów, zatankować i policzyć. Ktoś pyta o skrzynię biegów w Skodzie Octavii z 2006 roku, 1.

9 TDI, manual. Jeśli coś z nią jest nie tak, to Mirex to naprawi. Ale nie wiem, czy Mirex już wrócił do pracy, bo ma problemy zdrowotne. Zresztą, te skrzynie kosztują grosze.

Trzysta, pięćset złotych na szrocie. Nie warto nawet naprawiać, tylko kupić używaną i jechać dalej. A, i jeszcze jedno. Pomyliliśmy przesyłki na Allegro.

Zamiast oleju nasz klient dostał ceramizer. Obcokrajowiec, nie zna polskiego. Co robię? Wysyłam mu właściwy olej od razu, a ceramizer może sobie zatrzymać.

Wolałem stracić te kilkadziesiąt złotych niż dostać negatywną opinię. Ludzie patrzą na oceny, a negatyw potrafi zepsuć sprzedaż. Lepiej załatwić sprawę polubownie. Kończę już.

Jestem w Oławie, ledwo żyję. Chłopaki też są wykończeni. Jeśli będziecie kiedyś w Oławie, uważajcie na pieszych. Oni w ogóle nie patrzą na drogę.

Wchodzą wprost pod koła. Tutaj jeździmy maksymalnie czterdzieści na godzinę. To miasto policjantów i świętych pieszych. Wczoraj trzy razy ktoś mi wszedł na pas.

Naprawdę, możesz być metr od przejścia, a oni i tak wejdą. Dziękuję wam za wsparcie. Przepraszam, że nie odpowiadam na wszystkie pytania, ale po prostu nie mogę teraz czytać telefonu. Jadę do pracy, jutro wracam z Iwoną i odpowiem na wszystkie techniczne pytania.

Miłego dnia!