Niebo zasnuły ołowiane chmury, kiedy Alicja wracała do domu z ciężkimi siatkami zakupów. Uchwyty wrzynały się w dłonie, ale nie mogła zamówić taksówki – liczył się każdy grosz. Bliźnięta, Michał i Daria, w tym roku idą do pierwszej klasy, a ta myśl jednocześnie cieszyła i przerażała. Mundurki, plecaki, przybory, składki – niekończący się łańcuch wydatków, do których Staszek odnosił się z irytującą lekkomyślnością.

„Zawsze można pożyczyć


