Marta stała przy oknie swojego mieszkania na dwudziestym piętrze, trzymając kieliszek białego wina. Przed chwilą usłyszała dźwięk otwieranych drzwi – to Kamil wrócił z pracy. Ale zamiast podejść do niej, skierował się do przedpokoju.


Marta stała przy oknie swojego mieszkania na dwudziestym piętrze, trzymając kieliszek białego wina. Przed chwilą usłyszała dźwięk otwieranych drzwi – to Kamil wrócił z pracy. Ale zamiast podejść do niej, skierował się do przedpokoju.
