Renata odsunęła talerzyk z kremówką, jakby sam widok ciasta ją obrażał. „Pani Danuto, no spójrzmy prawdzie w oczy. Po co jednej osobie takie ogromne mieszkanie? Cztery pokoje, dwa przedpokoje, ogrzewanie, sprzątanie.

Szkoda zdrowia. ” Siedziała sztywno przy dębowym stole, idealnie uczesana, w jasnym kostiumie. Obok niej Łukasz, jej syn, skrobał widelczykiem resztki kremu i ani razu nie podniósł wzroku. Danuta patrzyła na nich i słuchała.
Wiedziała, do czego to zmierza. Od kilku tygodni w jej życiu pojawił się Jerzy. Spotykali się w kawiarniach, rozmawiali o książkach, o wakacjach, o wszystkim, o czym z mężem nigdy nie rozmawiała. Mąż był dobrym człowiekiem, ale praktycznym.
Z Jerzym Danuta rozmawiała o życiu. I to on wpadł na ten plan, gdy Danuta usłyszała przypadkiem rozmowę Renaty z Łukaszem. „Może w końcu przekona matkę do kawalerki. A mieszkanie sprzedamy, będzie dla nas niezła sumka.
” Danuta stała wtedy w kuchni z filiżanką w dłoni i poczuła, jak coś w niej pęka. Postanowiła, że się nie da. Teraz siedziała naprzeciwko nich i czekała. Domofon zabrzęczał dokładnie wtedy, kiedy się spodziewała.
Jerzy wszedł do salonu z gazetą, przywitał się spokojnie, a potem bez pytania poszedł do kuchni i wrócił z tacą. Łukasz, mógłbyś wyjąć talerzyki z górnej szafki? – zapytał. Łukasz spojrzał na matkę.
On wie, gdzie są talerze – powiedziała Danuta. Jerzy nalał herbaty, poprawił poduszkę za jej plecami. Renata usiadła na brzegu fotela i nie tknęła ciastek, które sama przyniosła. „Pani Danuto, bardzo się cieszymy, że pani dobrze się bawi, ale my z Łukaszem się martwimy.
Samotne kobiety w pewnym wieku bywają zbyt ufne. ” Danuta odstawiła filiżankę. „Masz rację, Reniu. Samotność jest niebezpieczna.
” Renata wyraźnie się rozluźniła. „Właśnie. Dlatego postanowiliśmy z Jurkiem rozwiązać ten problem raz na zawsze. ” Łukasz przestał żuć.
Danuta położyła dłoń na ręce Jerzego. „Zamierzamy wziąć ślub. ” Przez moment nikt się nie poruszył. Jerzy lekko ścisnął jej palce.
Zaplanowany gest, ale Danuta poczuła ciepło jego dłoni i nagle zabrakło jej tchu. „Chcecie się pobrać? ” – wyszeptał Łukasz. Renata patrzyła na ich splecione ręce, a w jej oczach pojawił się niepokój.
Liczyła w myślach: ślub, wspólność, dziedziczenie, mieszkanie. Danuta sięgnęła po katalog nieruchomości i przesunęła go w stronę dzieci. Na zdjęciu był jasny dom szeregowy z ogrodem. „Nasz przyszły dom.
Chcemy sprzedać mieszkanie i przenieść się pod Zgierz. ” Renata gwałtownie wciągnęła powietrze. „Sprzedać? ” – „Sama mówiłaś, że ten metraż jest dla mnie za duży.
Miałaś rację. ” Jerzy pochylił się nad katalogiem. „Dom kosztuje około 950 000. Do tego remont, jakieś 250 000.
” Łukasz spojrzał na matkę z niedowierzaniem. „Chcecie wydać wszystko ze sprzedaży? ” – „Pieniądze są po to, żeby z nich korzystać. ”
„A co wtedy będzie z nami?
” – padło z ust Renaty szybciej, niż zdążyła to zatrzymać. Danuta patrzyła na nią spokojnie. „Z wami? ” Renata zorientowała się, co powiedziała.
„Chodzi mi o rodzinę, o wspomnienia. Łukasz się tutaj wychował. ” Łukasz nagle ożył. „Mamo, proszę cię!
Nie sprzedawaj tego mieszkania. Pamiętasz te kreski na framudze w kuchni, gdzie tata zaznaczał, ile urosłem? ” Jego głos drżał. Renata podchwyciła.
„Łukasz ma rację. Poza tym pod Zgierzem nie będzie pani wygodnie. Karetka będzie jechać nie wiadomo ile. ” Jerzy westchnął z udawanym żalem.
„Jeśli dzieci tak się martwią o twoje zdrowie, może odłóżmy przeprowadzkę na rok, dwa. Dom nie ucieknie. ”
Renata odetchnęła tak głęboko, jakby właśnie uniknęła katastrofy. Łukasz objął matkę w przedpokoju.
„Tylko niczego nie podpisuj bez rozmowy ze mną. ” Renata poprawiła Danucie apaszkę. „Wygląda pani o dziesięć lat młodziej. Następnym razem przyniosę własny sernik.
” Drzwi zamknęły się za nimi. Danuta została sama w przedpokoju. Powinna czuć satysfakcję. Mieszkanie było bezpieczne.
Ale radość nie przyszła. Spojrzała w stronę salonu, gdzie na stoliku leżał katalog. Przedstawienie zadziałało. Tylko dlaczego nagle zrobiło jej się tak pusto?
Wróciła do salonu i usiadła na kanapie. Jerzy zajął miejsce naprzeciwko. „No panie Jerzy, ma pan talent. Gdyby nie ta fizyka, zrobiłby pan karierę w teatrze.
” Roześmiała się, ale śmiech zabrzmiał obco. „Udało się. Naprawdę się udało. Już nie będą mówić o kawalerce.
” Jerzy milczał. Danuta splotła dłonie. „Dziękuję panu. Bez pana nie dałabym rady.
” Wtedy Jerzy spojrzał jej prosto w oczy. „Danusiu, mieliśmy tylko udawać. Ale gdzieś po drodze przestało to być przedstawienie. ” Danuta znieruchomiała.
„Nie rozumiem. ” – „Rozumiesz. ” – powiedział cicho. „Mieliśmy odegrać zakochanych, a ja naprawdę się w tobie zakochałem.
”
W pokoju zrobiło się tak cicho, że słyszała tykanie zegara. Serce zabiło jej mocniej, ale inaczej niż ze strachu. Ciepło, niepokojąco, niemal młodzieńczo. „Jurek, ja…
” – „Poczekaj. Niczego od ciebie nie oczekuję. Nie chcę odpowiedzi od razu. ” Wyjął z kieszeni kremową kopertę i położył ją na katalogu.
W środku były dwa bilety kolejowe i rezerwacja w uzdrowisku w Krynicy-Zdroju. Dwa tygodnie, pokój dwuosobowy z balkonem. „Kiedy to kupiłeś? ” – „Wczoraj.
Wiedziałem, że chcę z tobą pojechać, niezależnie od tego, czy Renata uwierzy w nasz ślub. ” Danuta przesunęła palcem po bilecie. „A mieszkanie? ” – „Mieszkania nie sprzedasz.
To twój dom i twoje zabezpieczenie. Ja nie chcę twojego mieszkania. Chcę tylko być z tobą. ” Poczuła ucisk w gardle.
„Po powrocie możemy spotykać się tak jak dotąd. Możesz czasem nocować u mnie. Mam mniejsze mieszkanie, ale z balkonu widać park. ” – „A moje filiżanki?
” – „Znajdziemy dla nich osobną półkę. ”
Danuta roześmiała się. Tym razem naprawdę. Rozejrzała się po salonie, po znajomej sztukaterii, po kredensie.
To mieszkanie pamiętało jej młodość, małżeństwo, dzieciństwo Łukasza i lata samotności. Zrozumiała nagle, że nie musi go opuszczać, żeby zacząć od nowa. Wystarczy, że przestanie być w nim sama. „Do Krynicy pojadę.
Tylko najpierw muszę kupić porządne buty. W tych eleganckich daleko nie zajdę. ” Jerzy uśmiechnął się. „Jutro pojedziemy po najlepsze buty trekkingowe w Łodzi.
” – „Tylko żadnych jaskrawych kolorów. ” – „Oczywiście. Chociaż czerwone podobno dodają odwagi. ” Danuta pokręciła głową, nadal się uśmiechając.
Renata chciała odebrać jej dom. A przez tę chciwość Danuta spotkała człowieka, przy którym pierwszy raz od wielu lat poczuła, że jej życie jeszcze się nie skończyło.


