Julka dała mi batonika, ale zanim zdążyłem go zjeść, rozpuścił się w słońcu. Siedzimy w Chorwacji, a ja zamiast odpoczywać, prowadzę sobie luźny live, bo mamy tu z Agatą kampera i trochę czasu. Wokół cykady, a szefowa czyta książkę i nie zwraca na mnie uwagi. Pierwszy temat leci od razu.

Jakiś gość pyta o Fiestę 1. 3 z 2005, bo klima nie działa, a wentylator chłodnicy kręci się na maksa. Radzę mu, żeby sprawdził, czy kompresor się kręci z delikatnym oporem – jeśli tak, to najpewniej do wymiany jest elektromagnes ze sprzęgiełkiem. Mówię, żeby sprężarkę opuścił na elastycznych przewodach, bo na samochodzie bez zdejmowania będzie ciężko.
.. Agata zerka na mnie znad książki, ale nie przerywa. Wiem, że słucha jednym uchem, a drugim wyłapuje kolejne pytania od widzów. Ktoś pyta o wyszukiwarkę części na sklepie.
Tłumaczę, że Tech Dog zniknął, bo kosztował piętnaście tysięcy złotych na kwartał, a zakupy nie pokrywały tych kosztów. Mówię, żeby pisali maile albo dzwonili, a my im dobierzemy części ręcznie. Ktoś marudzi, że to niewygodne, więc proponuję sprytny sposób: znajdź numer na innej stronie i wpisz u nas. Przechodzimy do silników Renault.
Pytanie o nowe diesle po 2020. Mówię, że 2. 0 DCI na łańcuchu to najlepszy wybór, kontynuacja sprawdzonej konstrukcji z wcześniejszych lat. Ktoś wspomina o 1.
5 DCI i legendzie o brakujących zamkach. Prostuję: to nie przez zamki panewki latają, tylko przez zaniedbane interwały wymiany oleju. Olej co dziesięć tysięcy i silnik chodzi. Potem Volvo XC90 2015, benzyna 2.
0, 250 koni. Gość mówi, że przy przyspieszaniu na niskich biegach słychać stukanie. Podpowiadam, że to mogą być popychacze, ale też nieszczelny dolot. Mówię, żeby sprawdził przewody powietrzne, bo po wymianie rozrządu często coś jest niedopięte.
Ktoś inny wtrąca, że u niego po wymianie rozrządu silnik pracuje głośniej. Radzę sprawdzić ustawienie, bo przestawiony choćby jeden ząbek potrafi zepsuć całą pracę silnika. Wracam myślą do urlopu. Wróciliśmy z Tunezji, a tu zimno, więc polecieliśmy do Chorwacji.
Agata mówi, że już po dziesięciu dniach ma dość słońca i słonej wody. Ja zresztą też. Śmieję się, że to idealne miejsce na dwanaście dni, nie na całe lato. Ale teraz siedzimy, ona czyta, ja gadam, i jest całkiem dobrze.
Ktoś pyta o 1. 2 PureTech. Nie owijam w bawełnę: to najgorsza jednostka, jaka powstała. Współczuję każdemu, kto ją kupił, bo tam wszystko jest wadliwe.
Stellantis się nie popisał, a ludzie, którzy wycinają DPF-y i kombinują, tylko pogarszają sprawę. Mówię o mechaniku, który zamiast leczyć, od razu wycina. Porównuję to do lekarza, który na chore serce proponuje wycięcie zamiast leczenia. Trzeba znaleźć przyczynę, naprawić, a nie wycinać oryginalnych części.
Ktoś wtrąca o Astrze J 1. 7, gdzie po wycięciu DPF-a dalej wypada zapłon na trzecim cylindrze. Radzę pomiar kompresji, sprawdzenie wtryskiwaczy i elektryki, a na końcu wypranie DPF-a i zamontowanie z powrotem. Bo jak przyjdzie kontrola, a DPF wycięty, to kupowanie nowego to strzał w kolano.
Ktoś pyta o start-stop. Mówię, że najlepiej wykodować, a jak nie, to odwrócić logikę w sterowniku, żeby domyślnie był wyłączony. Wtedy nie trzeba pamiętać o przycisku. Tłumaczę, że odcięcie małego akumulatora nic nie da, bo system i tak będzie działał.
Trzeba iść do warsztatu i przeko dować sterownik. Ktoś narzeka na drgania w 0. 9 TCE. Uspokajam, że te silniki mają delikatne wibracje, ale są bardzo wytrzymałe.
Jak na Stellantisa, to jeden z lepszych tworów. Potem Fiat Tipo 1. 4 benzyna na gazie. Mechanik zdiagnozował zapchany katalizator, ale ja mówię, żeby zajrzeć kamerą do cylindrów, bo tam może być nadpalone zawory.
Gaz potrafi tak zrobić przy złej regulacji. I ważne: uszczelka pod głowicę w tych silnikach musi być założona odwrócona o 360 stopni, a nie tak, jak większość zakłada. Sam się kiedyś na tym przejechałem. Ktoś pyta, jak długo schładzać silnik po długiej trasie.
Mówię, że trzydzieści sekund na wolnych obrotach wystarczy, zwłaszcza przy turbinie. Po autostradzie zawsze warto, żeby temperatura oleju i cieczy się ustabilizowała. Ktoś inny pyta o duże auto rodzinne do pięćdziesięciu tysięcy. Polecam Chryslera Grand Voyagera z silnikiem 2.
8 CRD. To czołg płynący po asfalcie, ogromny i wypasiony. Nie polecam Tuaregów, bo tam same problemy. Ktoś pyta o Forda C-Maxa 2.
0 TDCI z 2011. Mówię, żeby lał olej C3 5W30, niskopopiołowy, idealny do DPF-a. Wszystkie silniki pobierają olej, nawet jeśli ktoś twierdzi inaczej. W głębi duszy się z takich śmieję.
Ktoś pyta o 1. 9 TDI, który zaczął delikatnie gwizdać przy przyspieszaniu. Mówię, że przy przebiegu 350 tysięcy to może być turbo, ale też może być rozpięta zapinka albo uszczelka na wydechu. Trzeba sprawdzić, zanim się coś wymieni.
Ktoś czuje zapach benzyny w kabinie. Mówię stanowczo, że to oznaka nieszczelności i trzeba to pilnie naprawić, bo benzyna potrafi zapalić się od iskry. Z ropą trzeba większego ognia, a z benzyną nie ma żartów. W międzyczasie widzę, jak na parkingu obok jakiś pan patrzy na sąsiada i parkuje pod kątem.
Śmieję się, że też byśmy tak mogli, ale już się nie przestawiam. Agata zerka na mnie, przewraca oczami i wraca do książki. Ktoś pyta o olej Manol 5W30 w dobrej cenie. Mówię, że jeśli ma normę C3, czyli 504/507, to cena jest podejrzanie dobra, bo to pewnie stary zapas.
Nie chwalę konkurencji, ale każdy ma prawo wyboru. Ktoś pyta o oleje Diasol. Mówię, że olej to olej. Smaruje i tyle.
Nie ma cudotwórców, nie ma zła. To kwestia marketingu, który olej się sprzeda, a nie który jest faktycznie lepszy. Ktoś pyta o olej Motul 300V na Allegro za 280 złotych za cztery litry, a na stronie producenta za 320. Mówię, że szansa na podróbkę jest bardzo duża.
Allegro dba o klientów, ale jak kupisz podróbkę i zalejesz ją do silnika, to nikt ci nie zwróci pieniędzy za zniszczone auto. Ryzyko jest ogromne. Ktoś inny pyta, jak sprawdzić, czy felga jest prosta. Mówię, żeby założyć oponę, napompować i wsadzić do wody.
Jak nie uciekają bąbelki, to felga dobra. Można też spryskać mydlinami. Rozmowa schodzi na papierosy. Mówię, że rzuciłem palenie cztery lata temu i przytyłem mnóstwo kilogramów.
Ktoś mówi, że po rzuceniu czuje się lepiej. Wyśmiewam to, bo ja czuję się dokładnie tak samo, tylko ciuchy są dwa razy większe. Nie mam już kaszlu palacza, ale za to bardziej chrapię. Agata też rzuciła i też jej przybyło.
Śmiejemy się, że w Chorwacji wszyscy palacze są szczupli, a my siedzimy jak dwa słupki. Ktoś mówi o diecie keto, że pomogła mu schudnąć dwadzieścia siedem kilo w trzy miesiące pod okiem lekarza. Ja mówię, że na początku po rzuceniu palenia przybyło mi osiem kilo w miesiąc, a dieta keto to dla mnie za dużo kombinowania. Ktoś mówi, że wystarczy dużo chodzić, jeść kiszoną kapustę, pić dużo wody i odstawić słodycze i białe pieczywo.
Mówię, że tak, ale ja już sobie wszystko odmówiłem, a waga stoi. Agata wtrąca, że może po prostu trzeba wrócić do fajek, bo widzi, jak wszyscy palacze w restauracjach są szczupli. Śmieję się z tego pomysłu, ale przyznaję, że myślałem o tym samym. Ktoś pyta o moje wymarzone auto rajdowe.
Mówię, że Audi 80 quattro z młodych lat. Zobaczyłem je kiedyś na wyścigach i obiecałem sobie, że kiedyś je kupię. Ale teraz śmieję się, że moje życie się skończy, jak dalej będę siedział jak dzban. Agata wstaje i mówi, że idziemy na basen.
Ja mówię, że jeszcze skończę live. Próbuję wyłączyć transmisję, ale coś się zacina. Naciskam przycisk zakończ raz, drugi, trzeci, a live dalej leci. Śmieję się, że może ktoś mnie naciąga na internet.
Agata już stoi przy drzwiach i czeka. Wstaję, mówię widzom, żeby się trzymali, i wychodzę. Live dalej leci w tle, bo nie umiem go wyłączyć, a cykady w Chorwacji pogłaśniają się za oknem.


